Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: ginekologia.pl





Temat: Warszawa
________- forum ginekolog-W-wa _________
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29186





Temat: ginekolog
proponuje Dr. n. med. Tadeusza Urbana (ginekolog-położnik-cytolog-dia gnostyk
ultrasonograficzny), przyjmuje w Bytomiu na Pl. Woj. Polskiego, umoowić można
się pod 503-045-733





Temat: wysiłek fizyczny w ciąży
Ciąża to nie choroba- i ruch jest jak najbardziej wskazany( CHYBA ŻE OCZYWIŚCIE
SĄ KOMPLIKACJE). Mój ginekolog sam polecił mi gimnastykę dla kobiet w ciąży i
uważam ten pomysł za doskonały -www.studiozdrowia.hbz.pl



Temat: Nowa strona o antykoncepcji
Nowa strona o antykoncepcji
www.badzok.pl

Na pytania internautek odpowiada lekarz ginekolog.



Temat: 12 tydz. odkleja się kosmówka
Nie mam doswiadczenia z odklejaniem sie kosmowki... Polecam strony
www.drskublicki.republika.pl To oczywiscie ginekolog(wyklada na AM i jest
ordynatorem patologii ciazy), jest tam rowniez adres mailowy do niego, mozna
napisac i na pewno odpowie(mi odpisal) Pozdrawiam Was i dzidzie/h



Temat: marze o cc...
z Forum eksperckiego Ginekolog radzi, odpowiada pani dr Agnieszka Kurczuk-Powolny:
kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,64885,3066521.html
"Przy porodzie na skutek parcia hemoroidy mogą się, niestety, powiększyć".




Temat: dr Pilarska z evimedu gdynia
Niestety nie znam tej p. dr, ale poszperaj w wyszukiwarce, jest coś takiego jak
lista polecanych ginekologów w Trójmieście i może ją tam znajdziesz. Poza tym
sporo informacji jest na podforum Regionalne/ pomorskie. Jak masz jakieś
pytania, pisz na mgms@interia.pl



Temat: szukam dobrego ginekologa
Mamznajomego ,który w 100% spełnia warunki. Podaję namiar:dr n.med.Mirosław
Soczyński,specjalista ginekolog onkolog, Zabrze pl.24 Grudnia (k.kina Marzenie)
tel.2712200.

Leonidas.



Temat: Warszawa
Do Olidy, prośba.
Proszę o więcej informacji odnośnie lekarzy ginekologów ze Szpitala
Bródnowskiego, tzn. gdzie prywatnie przyjmują, może jakiś tel.kontaktowy.
Będę b.wdzięczna.
Dziękuję i pzdr. Dorota

Mój adres: dsmolarkiewicz@rollfix.pl




Temat: WROCŁAW
ginekolog na legitymacje studencką
Cześć pisałam już ale chyba w zlym miejscu, moglybyście mi poradzić dobrego
lekarza, przyjmujacego na legitymacje studencką lub w jakichś rozsądnych cenach?
Przyznaje zależy mi troszke na czasie...
sloane@gazeta.pl



Temat: WARSZAWA 2
Luxmed - dobry ginekolog
Czy mozecie mi polecić dobrego ginekologa z Luxmedu, który mogłby poprowadzic ciążę? I napiszcie z jakiego jest szpitala (najlepiej Inflancka, Pl. Starynkiewicza, Karowa). Dzieki!



Temat: WROCŁAW
DR. Fuchs
Chodilam do wielu ginekologów ale dr. Fuchs najlepszy
ma stronę www.usgtrojwymiarowe.pl



Temat: Warszawa
Szukam dobrego ginekologa w Wawie, który jest cierpliwy i nie bagatelizuje
badań.Ogólnie mam pecha do ginekologów, jestem po poronieniu i chciałabym
trafić nareszcie do kogoś poleconego i sprawdzonego
pomóżcie, pilne
kowali@gazeta.pl



Temat: Sanok
Czesc jaki jest dobry ginekolog w SAnoku i możę wiesz jak ma na nazwisko
ordynator z oddziału GINEKOLOGICZNEGO mój zanetawp@op.pl



Temat: KRAKÓW
polecam gabinet na grzegórzeckiej.
www.ginekolog.krakow.pl
swietna, fachowa opieka.



Temat: Sosnowiec
a czy ktora z was chodzi do ginekologa na kaliska do Medyka www.medyksc.pl??
nie wiecie jaki ginekolog tam przyjmuje i czy jest dobry?



Temat: KRAKÓW
Ma teraz prywatny gabinet
ginekolog-krakow.republika.pl



Temat: SZCZECIN
Ginekolog Jerzy Giżewski
Proszę Was dziewczyny wypowiedzcie się jakim ginekologiem jest Jerzy Giżewski? Jakie macie o nim zdanie? Proszę o odpowiedzi na mail: marta26_77@wp.pl



Temat: KRAKÓW
dr Bogdanowicz
Dr Bogdanowicz wlasnie z Ujastek, bardzo solidny fachowiec,(ginekolog.krakow.pl)
Wogole oddzial Ujastek polecam, milo i solidnie.



Temat: Tychy
Dr Wojciech Gwara
Polecam! Jest taki jaki powinien być dobry ginekolog a i położną na super.
Prywatny ale nie za drogi. Przyjmuje na Pl. Nowary. To przy ul. Paprocańskiej
zaraz na przecieko kościoła. Pobliże TESCO i Miszteli. Nie pamiętam tel. Aga.



Temat: znanylekarz.pl wkleja nasze wpisy z tego forum!!!
znanylekarz.pl wkleja nasze wpisy z tego forum!!!
To jakiś przekręt.
Gazeta Wyborcza opublikowała ten artykuł:
wyborcza.pl/1,76842,6005302,Ocen_swojego_lekarza_w_sieci.html
o portalu, gdzie można oceniać lekarzy. Artykuł zaczyna się od słów "skandal"
i w ogóle jest w sensacyjnym tonie.

Wchodzę na ten portal, a tu patrzę - oni BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY wkleili mój
własny wpis z niniejszego forum na gazeta.pl!!!!!

Proszę:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=11907544&a=21188222
www.znanylekarz.pl/lekarz-17131-piotr-chalupczak-ginekolog-krakow-2.php
Zauważyłam, że inne wpisy też są przeklejone!

Drogie Panie, sprawdźcie, czy na tamtym portalu nie ma waszych wpisów! Trzeba
zaprotestować!

Czy ten artykuł z nagłówkiem "skandal" jest tylko reklamą portalu?
Czy właściciel portalu znanylekarz.pl ma związki z firmą Agora?
Czy może kupił u Agory możliwość przeklejenia tych wpisów i kryptoreklamę w
artykule?
Czy zgodne z prawem jest wklejanie wpisów z forum na swój portal bez zgody
autorów?

Na początek przynajmniej zaprotestujcie tutaj, w komentarzach pod artykułem
reklamującym ten portal:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=87866396&a=87877852

Przecież to chyba jakiś przekręt!



Temat: Kiedy przypłynie cała flota aborcyjna?
Prywatny gabinet ginekologicznypełny zakres - diagnostyczne zabiegiw narkozie,
leczenie niepłodności.Halinów k/Warszawy ... >>> Warszawa 27-05
40zł - konsultacja, ANTYKONCEPCJA PO STOSUNKU, wymrażanie nadżerek, spirale,
USG, ... >>> Warszawa 23-06
Zabiegi - tanio - narkoza 24h 0506310677 ... >>> Warszawa 20-06
Do wiadczony ginekolog. Pełen zakres. Tanio! 6495174 0-605 600 790 ... >>>
Warszawa 14-06

O prosze doswiadczony ginekolog pelen zakres i tanio do tego.
Jak nie zapomne to zadzwonie jutro i spytam o cene.

Do wiadczony ginekolog. Pełen zakres. Tanio! 6495174 0-605 600 790 ... >>>
Warszawa 13-06
Promocja ginekolog antykoncepcja wizyta 37zł Medica 2000 - 82859038280394 ...
>>> Warszawa 02-06
AAAAAAAAA GINEKOLOG NARKOZA TEL.7836428 LUB 0-606834343 ... >>> Warszawa 21-
05
AAAAAAAAA GINEKOLOG NARKOZA TEL.7836428 LUB 0-606834343 ... >>> Warszawa 21-
05
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Zabiegi + USG www.ginekolog-gemini.neostrada.pl 0-
501739630; 8536380 ul. Stwosza40 ... >>> Warszawa 24-04
Medifemme s.c. GABINET CHORÓB KOBIECYCH Płock ul. Norbertańska 9/1 wtorek roda
czwartek piątek Ryszard Brzóska M. Lemie ... >>> Płock 18-04
* GINEKOLODZY * WYWOŁYWANIE MIESIĄCZKI ZABIEGI GINEKOLOGICZNE SPIRALE CYTOLOGIA
CENY KONKURENCYJNE. TEL. 8264887 8277727 ... >>> Warszawa 18-04
AAA SPECJALISTYCZNY GABINET GINEKOLOGICZNO-POŁOŻNICZY BOGDAN WIĘCEK ul. Bytnara
10 Przyjęcia: pon. r. 16-18 USG T-V cyt ... >>> Płock 04-01
GINEKOLOGIA

Zaloze sie, ze w kazdym z tym gabinetow mozna usunac ciaze, za odpowiednia
cene, nie potrzeba floty aborcyjnej Monopolu.



Temat: WZIAC POSTINOR CZY POCZEKAC???

anula.a1 napisała:

> Nawiązując już do Twoich cennych rad, to
> raczej są to rady na przyszłość, bo teraz nie cofnę się wsteć i nie będę w
> stanie badać mojego organizmu. Tak więc jeśli nie możesz pomóc to trudno, a
na
> przyszłość oszczeź sobie takich głupich komentarzy.

Po co masz się cofać??? Co to zmieni??? Chodzi o to, ze po odstawieniu pigułki
od razu mozna podjąć obserwacje i wtedy wiesz, czy miałas owulacje, czy nie i
nie musisz w związku z tym latać z takimi oczywistymi sprawami do ginekologa i
ładować mu w kieszeń.Tutaj mozesz sobie poczytać (opuśc ideologię- nie znosze
jej):

www.npr.prolife.pl/npr_po_odstawieniu_pigulki.htm
free.med.pl/wrochna/ kliknij na sytuacje szczególne

www.lmm.pl/npr/ola.html
iner.pl/npr_pig.php
I nie sądzę, by moje komentarze były głupie.
Fakt- wiele kobiet po pigułkach nie może zajśc w ciążę. To jeszce jeden
argument za tym, aby się 100 razy zastanowic, zanim zacznie się byc zaleznym od
koncernów farmaceutycznych i lekarz ginekologów. A swoja drogą- jakże często te
nie mogące zajść w ciążę nie wiedzą, czy miewaja owulacje, czy nie- aż USG im
potrzebne! Skoro analfabetki umieją u siebie zauwazyć i okreslic okres
płodności, to tym bardziej problemów z tym nie powinna mieć przeciętnie
wykształcona polska dziewczyna.



Temat: pijaństwo lekarzy
pija nawet lekarki - zobaczcie sami .....
Gość portalu: Ted® napisał(a):

> taki modny ostatnio temat
> czy lekarze pija?
> tak, pili, pija i beda pic

"Pijana ginekolog przyjmowała pacjentów
Promile w gabinecie
W Przemyślu lekarka ginekolog przyjmowała po pijanemu pacjentki. Miała 3,19
promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Została zatrzymana we własnym
gabinecie - poinformowała w środę policja.
Funkcjonariuszy policji poinformował telefonicznie o tym fakcie mąż jednej z
pacjentek. Powiedział, że przyjmująca ginekolog sprawia wrażenie pijanej. Na
miejsce udali się policjanci, którzy potwierdzili ten fakt. Po wykonaniu
niezbędnych czynności, została ona zwolniona, a w środę sprawą zajęła się
miejscowa prokuratura.
Policja ustaliła, że lekarka wykonywała swoje obowiązki po pijanemu. Może jej
zostać postawiony zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo
utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara do 3 lat
więzienia.
Niezależnie od tego, jeśli zarzuty się potwierdzą, sprawą zajmie się też
Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie, która może czasowo lub całkowicie zakazać
lekarce wykonywania zawodu.
Sama lekarka zaprzecza zarzutom i twierdzi, że nie przyjmowała pacjentów.
Tłumaczy się, że była na urlopie, a do gabinetu przyszła tylko po to, by
załatwić sprawy administracyjne.
49-letnia lekarz ginekolog pracuje w jednej ze spółek lekars

(PAP) "

> ale czy ktos sie zastanawial dlaczego? a moze jednym z powodow jestesmy my,
> pacjenci

- przeciez pacjenci NIE WLEWAJA DO UST ALKOHOLU LEKARZOM

> czy ktorys z nas wpadl na to aby dac lekarzowi butelke
> mleka zamiast whisky?

- w krajach Europy Zachodniej - jesli ktos otrzyma jaks butelke, to odklada
sobie na strone - by zabrac do domu.

TYLKO ALKOHOLIK NIE WYTRZYMUJE - WYPIJA JAK "SWINIA lub "KROWA " w Pogotowiu
Ratunkowym lub w CZASIE PELNIENIA DYZURU W SZPITALU.

Kiedy to sie wreszcie skonczy ? ! - to sa "CHWASTY " w SLUZBIE ZDROWIA !!!

radca
www.chomik.kip.pl




Temat: Gdynia.
Acha jezeli chodzi o lekarzy ktorych niepolecam to bardzo niepolecam doktora
(jezeli mozna go tak nazwac) Janusz Zalewski. Bylam uniego na swojej pierwszej
wizycie w zyciu chial wykorzystac moja niewiedze i usunac mi nadzerke ktorej
wcale niemialam.No coz ponoc wsrod lekarzy jest najwiekszy biznes. Zbadal mnie
bardzo niedokldnie ledwie wsadzil palec. Leczenie ktore zapisal tylko
zaszkodzilo a nie pomoglo.Przy wypisywaniu lekrastwa pytal sie mnie jakie
leczenie wole krutkie czy dlugie.To mu odp. ze to on jest lekarzem ,wiec
przepisal mi krutkie czyli 2 tabletki bardzo silne przez dwa dni. Poprostu
myslalam ze mnei tam wypali zaraz tak mnie to podraznilo.Kidy zadzwonilam do
niego o pomoc to ona sam lekarz niewiedzial co mam teraz zrobic.. Lekarz
prauje w tej prywatnej przychodni

www.odm.pl/
www.pf.pl/portal/YP5?keyword=&city=Gdynia&sir=&cats=&gbRegion=0&gbVoivodeship=0&gbCity=0&gbDistrict=0
&gbRegionCount=0&gbVoivodeshipCount=0&gbCityCount=0&gbDistrictCount=0&catid=160&
cplx=0&dl=0&sortBy=0&wimax=17&pg=1&wi=6&tl=-1&id=4037160&catid=160&gl=1

i bardzo go niepolecam.jeszcze chcialm dodac cos o gabinecie.Dziwie sie ze
sanepid go niezamknal niebyzt tam czysto a pacjentka nieczuje sie tam
konfortowo.

Niepolecam rowniez doktor Cerek ma gabinet w Redzie. Slabe oswietlenie w
gabinecie albo slaby wzrok lekarki spowodowalo ze niezauwazyla u mnie ostrego
owrzodzenia. I jezeli chodzi o wasze poruwnania ginekolog kobieta czy facet
to zdecydowanie ona niebyla delikatna ginekolog facet jest bardziej delikatny.

Bylam tagze u doktora Chmielewskiego ale rowniez mnie nie przekonal.Zbadal
bardzo niedokladnie. A jezeli chodzi o poswiecony czas pacjentce ktory tak
zachwalacie u tego doktora to w czasie mojej wizyty u niego to tylko on mowil
a ja sluchalam niedal mi nawet powiedziec do konca co mi dolega. Zajumuje
sie on glownie plotkami.

Pozdrawiam was bardzo serdecznie i radze znalesc sobie odpowiedniego lekarza
is ei jego trzymac i nie puszczac ja sie ciesze ze zanlazlam doktora
miskiewicza co stalo sie dziki temu forum Najwiecej pozytywnych opini o nim
bylo.Dziekuje wam za te forum i bardzo jeszcze raz polecam tego lekarza



Temat: Konflikt w bydgoskiej służbie zdrowia
radca napisał:

> Pochwal sie troche twoim profesorem. Chetnie bym chcial poczytac o
pozytywnych
> stronach np. o uczciwosci, rzetelnosci, nie przyjmowaniu lapowek, oraz o
> bezstronnnej ocenie - kierujacej sie tylko dobrem pacjenta - nie wlasnym.

ha! znalazlem...
www.bydgoszcz.pl/Archiwum/Kronika/2002/kwiecie%F1/9b4ec9ec5213f0c71b8a82320bfce0d7.html

Wręczono Medale Kazimierza Wielkiego
[....]
Wiesław Szymański

Prof. dr hab. n. med. Wiesław Szymański. Wydział Lekarski Akademii Medycznej w
Lublinie ukończył w 1962 roku. Tytuł doktora nauk medycznych uzyskał w 1969
roku, a doktora habilitowanego w 1975 roku. Docent AM w Lublinie w latach 1976 –
1979. Od 1. 01. 1980 roku Kierownik Kliniki Położnictwa i Chorób Kobiecych
Akademii Medycznej w Gdańsku II Wydział Lekarski w Bydgoszczy, a od 1. 01. 1985
roku Kierownik Katedry i Kliniki Położnictwa i Chorób Kobiecych Akademii
Medycznej w Bydgoszczy. Profesorem zwyczajnym został mianowany w 1992 roku.
Członek międzynarodowych i krajowych towarzystw naukowych. Członek komitetów
redakcyjnych wielu czasopism fachowych z zakresu ginekologii i położnictwa.
Opublikował ponad 350 prac naukowych. Szereg jego opracowań znalazło
bezpośrednie zastosowanie w praktyce. W latach 1994 – 1998 pełnił funkcję
przewodniczącego Krajowego Zespołu Konsultanta Medycznego w dziedzinie
położnictwa i ginekologii. Obecnie pełni funkcję Konsultanta Wojewódzkiego w
dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz Koordynatora Programu Poprawy Opieki
Perinatalnej w Polsce dla obszaru Kujawsko – Pomorskiego.
Poprzez 40 letnią aktywną pracę zawodową stał się współtwórcą szkoły
ginekologicznej i uznanym autorytetem naukowym. Odznaczony Złotym Krzyżem
Zasługi, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Wyróżniony
medalem Komisji Edukacji Narodowej i Odznakami honorowymi : „Za wzorową pracę w
służbie zdrowia”, „ Za szczególne zasługi dla rozwoju województwa
bydgoskiego”, „Za zasługi dla Miasta Bydgoszczy”.

no, co wy tu wszyscy chcecie od pana prof.?

pozdr.cz....



Temat: nie wiem co robić
Maksima masz szansę trzymać jeszcze raz maluszka, takiego malutkiego, pachnącego, będzie patrzył na Ciebie małymi niebieskimi (bo one tak mają wszystkie na poczatku) oczkami - ojej już Ci zazdroszczę tych chwil. Teraz jest chyba najgorzej, bo nie wiadomo co będzie. Bo trzecie to szok i dla Ciebie, dla rodziny, dla koleżanek. Jeszcze nie widać i przed Tobą moment kiedy się dowiedzą, będą gadać - tak, będzie tak. Trzecie jest zawsze szokiem, dlatego dużo łatwiej mieć 4 i piąte itd niż 3.
Moja mama pielęgniarka z ginekologii mówiła mi że te trzecie maja najgorzej, bo wiele z nich nie dotrwało do narodzin.
Ale Twój maluszek ma szansę. Trójka to cudowna liczba i cudowny układ. Ten pierwszy moment bedzie ciężki, wiadomo, ale zaraz potem będą sie razem bawić - zobaczysz. Mój układ to 3 starszaków (najpierw 21 miesięcy różnicy, potem 24), po 4 latach przerwy dwójka - z różnica 25 miesięcy.
teraz dzieci mają 11, 9, 7, 3 i mały ma prawie rok.
Starsza trójka kłóci sie okropnie, ale sie wspiera, jeździ razem na kolonie, jest dosyć zgrana.
Ja zawsze przezywałam najgorzej poczatki ciąży - miałam niekończące się przez 3 miesiące mdłości, byłam wściekła na cały świat i siebie, bo niektóre ciąże sama zaplanowałam i zaraz na poczatku plułam sobie w brodę. Po 3 miesiącach przechodziło, a potem nie mogłam się doczekać jak to bedzie. Różnie bywa, ale dla mnie akurat poczatek jest nieciekawy.
I ważne bardzo to co napisałaś o mężu. To dobra wiadomość, wsparcie mężczyzny jest cudowną sprawą i to już połowa sukcesu.
Wrzucam dwa linki, gdzie piszą mamy, które mają więcej dzieci (a trochę ich jest)
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16714
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=13007668
(na drugim watku pisze dziewczyna, która też ma małą różnicę między dziećmi, w tym roku urodziła trzecie, ostatnieo zdaje egzaminy, nadgania studia, mniej pisze, ale mozna się z nią skontaktować)
jeżeli masz ochotę pisz na priva
bardzo Cię pozdrawiam, całą rodzinkę i maluszka też
Jola



Temat: cukrzyca ciążowa- jaka dieta?
No i witam,
Ja od 3 tygodni wiem o cukrzycy (teraz 33 tydz) - miałam robione GCT (50g) i
OGTT (75g) dla potwierdzenia. Jak dla mnie, do przy twoich wynikach, Renia,
powinnaś mieć zrobione OGTT dla potwierdzenia. Na podstawie GCT (testu
przesiewowego) można zdiagnozować cukrzycę ciężarnych bez OGTT jakby twój wynik
przekroczył 180mg/dl. Glukometr można pożyczyć w szpitalu ale ja kupiłam własny:
Accu-Check Active. Jest super. Mierzenie nim poziomu cukru to sama przyjemność.
Kosztował mnie ok 180 zł cały komplet (ale kupowałam w aptece na zamówienie z
hurtowni ze starą stawką VAT). Teraz około 200 zł. Moja cukrzyca jest jak na
szczęście bardzo "spokojna". Jem normalnie i cukier mi nie skacze, nawet pani
gin kazała mi jeść więcej.
Książki o diecie i inne rzeczy powinnaś kupić, ale przede wszystkim powinien
cię wysłać do specjalistycznej przychodni diabetologiczno-ginekologicznej przy
szpitalu klinicznym. Książki i tabelki są dla "normalnych" cukrzyków a cukrzyca
ciążowa rządzi się trochę innymi prawami.
Ja na razie nie poszłam, ale tylko dlatego, że moja gin pracuje w szpitalu
klinicznym, więc co trzeba to dowiedziałam się od niej a do diabetologa pójdę
po świętach, z moimi wynikami pomiarów, itp. Miałam dostać tabele wymienników
węglowodanowych ale pani dr jest chora a ja na razie nie przekraczam norm w
pomiarach. Ja się mam mierzyć 4 x dziennie: na czczo i po godzinie po 3
głównych posiłkach. Mam jeść 6 posiłków - ostatni ok 22.00. Raz w tygodniu
powinnam się dziabnać o 3 nad ranem.
Generalnie zmień pieczywo na ciemne, zero soków z kartonu, zero cukru i miodu,
zupy na wywarze z warzyw. mięsko gotowane ale wodę odlewać, nie smarzysz tylko
dusisz na parze albo gotujesz, słodycze tylko dla diabetyków, zero zup
mlecznych rano, możesz pić mleko wieczorem ale sprawdź co robi cukier wtedy.

Ja na razie trzymam się informacji ze strony:

www.cukrzyca.akcjasos.pl
Tu jest wszystko co cukrzyk powinien wiedzieć, o glukometrach też.

Fajne tabele ww są też na
www.republika.pl/psdwielun/wymienniki%203.html
Renia, jak chcesz to pisz na priv - tylko daj znać bo na gazetowy rzadko
zaglądam. Możemy się wymienić "wrażeniami"

Pozdrawiam gorąco,
Gosia



Temat: ksiązka TILLY
Te wrzeszczace to ja??? ).Owszem deklaruje sie ze bym nie zrobiła i wiem co
mówie.Pisałam w innym wątku ze mam 3 nieplanowane dziecko.Ze pojawiło sie ono w
momencie cięzkim dla nas.
A jeszcze dokładniej naświetlajac sprawe ,ginekolog do którego poszłam po
zrobieniu testu ok 3/4 tydzień ciąży(test był niewyraźny-bardzo słaba
linia),zapytała czy planowaliśmy to dziecko.
Kiedy odpowiedzieliśmy ze nie (byłam z mężem),2 małych dzieci w domu (synka
jeszcze karmiłam),pani doktor zapytała czy chcemy to dziecko.
Powiedziałam ze skoro jest to bedzie,naprawde w momencie robienia testu nie
czułam euforii..........
Lekarka cały czas sugerowała aborcje,powiedziała ze mam duza nadżerke,że
wygląda na cytologie 3 gr,że ciąża to 9 msc,że nie wiadomo co przez ten czas se
może z te nadżerka podziać (sugerowała stan przdrakowy),postraszyła mnie ze do
szpitala na pobranie wycinka z nadzerki musze iść.
Kobieta widać kasy potrzebowała.
Wyszlismy z gabinetu w ciężkim szoku,ja widziałam sie już w trumnie ),i męża z
3 dzieci nad grobem.
Mąż w samochodzie sie rozpłakał.......
Myśl co robić?????Strach że rak,strach ze umre...myśl czy usunąć?czy zabić?
Ja to wszystko przezyłam,nawet nie musiałąm lekarza szukać ...jak widać........
Kiedyś mądry wierzący człowiek porównał myśli które nam przychodzą do głowy z
ptakami.Nie można zabronić im latać nad naszymi głowami,ale mozna zabronić im
siąść na naszej głowie.
Mysli każdemu do głowy przyjdą różne,ale nie wszystkie musimy przyjać i za nimi
iść,zawsze jest czas na zastanowienie i wybór.
Córeczka 6 kwietnia kończy rok, )jest naszym najukochańszym skarbem i coś sie
zmieniło w moim mysleniu ),bo kiedyś chciałabym mieć może jeszcze 1
dziecko ),a może samo zechce nam zrobić niespodzianke )i pojawi sie jako
kreseczka na teście ).....
A co do Boga......opowiem kawał
Pewien człowiek modlił sie do Boga i prosił o wygraną w totolotka,nic jednak
sie nie działo.Wreszcie kiedy juz uznał że Bóg mu nie chce ,albo nie może pomoc
usłyszał głos: Daj mi szanse i KUP LOS
Czasem mamy pretensje do Boga ze nam nie pomaga,ale może trzeba ten los kupić?
Nie znam Twoje sytuacji jest zapewne trudna,ale czasem my nie widzimy
rozwiazania a ono jest kilka kroków od nas.Czasem coś co sie wydaje tragedia
obraca sie na dobre,a czasem po latach dopiero rozumiemy dlaczego tak a nie
inaczej działo sie w naszym życiu.

Joanka741-mama Oliwki,Szczepanka i Melanii
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14936688



Temat: Podstępne usunięcie ciąży
Podstępne usunięcie ciąży
Podstępne usunięcie ciąży
17.09.2004 11:46
Zarzut podstępnego usunięcia ciąży postawiła Prokuratura Rejonowa w
Działdowie dwóm osobom, w tym lekarzowi.

Poinformował o tym prokurator Krzysztof Tyburski. Dodał, że zarzuty będą
stawiane kolejnym osobom. O bulwersującej sprawie usunięcia ciąży bez zgody
kobiety pisała "Gazeta Wyborcza".

Za podstępne usunięcie ciąży grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. - Od
czwartku postępowanie w sprawie podstępnego usunięcia ciąży przekształciło
się w postępowanie przeciwko dwóm osobom, którym przedstawiono takie zarzuty.
Wśród podejrzanych jest lekarz - wyjaśnił prokurator.

O bulwersującej sprawie napisała "Gazeta Wyborcza". Według niej, na policję
zgłosiła się dziewczyna, która twierdziła, że w marcu ginekolog z Działdowa,
pod pretekstem leczenia nadżerki, usunął jej ciążę. Lekarza miał namówić do
tego jej chłopak, który nie chciał dziecka. Dziewczyna po kilku dniach po
zabiegu zorientowała się, że nie jest już w ciąży. Potwierdził to lekarz z
Olsztyna, który opiekował się nią na początku ciąży.

- Działdowska prokuratura będzie przesłuchiwać kolejne osoby i stawiać im
zarzuty. Na razie nic więcej nie mogę powiedzieć - dodał prokurator Tyburski.
Podkreślił, że być może postępowanie zakończy się w ciągu miesiąca, choć to
zależy od tego, czy wzywane przez prokuraturę osoby będą się do niej stawiać.

Dowodami w sprawie są opinie biegłych lekarzy z Akademii Medycznej w Gdańsku
oraz relacja pokrzywdzonej kobiety.

(PAP)

fakty.interia.pl/lok/warm/news?inf=543802




Temat: Dziś zrobiłam B-hCG!!!
Akcja serca płodu, BHCG
Joasiu!
Przestudiowałam dziś pilnie cały Twój przypadek.
Chciałabym Ci powiedzieć, że: na dobrym USG (o dobrej rozdzielczości) akcja
serca zarodka widoczna jest od ok. 30/31 dnia od ZAPŁODNIENIA. Zarodek ma wtedy
ok 4-6 mm. W środku zarodka powinna być widoczna biała plamka - i ona powinna
migać. W przypadku moich trojga dzieci tak było, jednemu z nich
niestety "migać" przestało.
USG, które opisujesz, to Doppler i badanie nim (dopochwowo oczywiście) jest
najlepszym dowodem na istnienie/bądź nie akcji serca - bo prócz "wrażeń
wzrokowych" powinien być wykres pokazujący akcję serduszka (po laicku: coś, jak
późniejsze KTG, a u dorosłych EKG - moje żywe dzieci miały "ruchome"
wykresy, martwe miało prostą linię... No i oczywiście słychać czy bije.
Moim zdaniem we wtorek Doppler powinien wyjaśnić wszystko.
Poziom bety Hcg ok. 40tys. mIU/ml nie musi niestety świadczyć o tym, że zarodek
jest żywy. Spotkałam się niestety z przypadkami, gdy martwe ciąże miały taki
właśnie wynik. Badanie bety Hcg mogłoby coś wyjaśnić, gdybyś zrobiła je
powtórnie: powinien nastąpić przyrost, w ciągu kilku dni powinnaś mieć wynik
np. ok. 60 tys mIU/ml. Na tym etapie ciąży beta przyrasta, ale już nie tak
gwałtownie (więc podwójnego przyrostu po 48 godz. absolutnie nie ma się co
spodziewać). Jeśli ciąża jest martwa - beta pozostanie na podobnym poziomie jak
miałaś, lub przyrośnie minimalnie (np. o 1 tys.) lub spadnie.
Jestem pilnym badaczem bety (porównywałam dziesiątki przykładów wyników
zdrowych, żle rokujących, i martwych ciąż, konsultowałam różne wyniki z wieloma
lekarzami - moi rodzice są lekarzami więc mają całe zastępy znajomych
ginekologów) i uważam, że na podstawie jednego badania w takim przypadku jak
Twój nie można się wypowiadać !!! (to pod adresem Twojej pani doktor).
Konieczne jest powtórzenie bety, minimalnie po 48 godz, maksymalnie w ciągu
kilku dni. I dopiero analiza porównawcza może sporo powiedzieć.
Jeżeli chcesz coś zrobić przed wtorkiem, zbadaj betę. Np. w poniedziałek. Beta
+ kolejne Dopplerowskie USG powinny dać Ci pewność.
pozdrawiam serdecznie.
Perissa, 17 t.c. (syn)
A to forum, na którym sporo podobnych problemów:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20515



Temat: Moje trzecie cc...
Moje trzecie cc...
Zamiast w piątek odbyło się w środę 1 XII. Rano zauważyłam coś mokrego, co
okazało się wodami płodowymi - w końcu przy trzecim dziecku udało mi się
doświadczyć jakichś objawów porodowych ) Szybko do szpitala i pomiędzy
kolejnością na stół (bo wody zaczęły się robić różowe). Samej operacji nie
wspominam zbyt dobrze, może się ze mną nie cackali zbytnio, bo to już był
trzeci raz... lekarka nie mogła się wkłuć do ppj, okazało się że mam jakieś
skrzywienie kręgosłupa, które jej to skutecznie utrudniało - "nie widzę pani
kręgosłupa zupełnie!"... NO ale w końcu się wkłuła. Znieczulenie ppj uważam
jednak za lepsze niż zzo (a takie miałam poprzednimi razami) - ja mówię do
lekarki "o już nóg nie czuję" a ona na to "ale wie pani, brzuch jest już
rozcięty"... było nieprzyjemnie bo ciągle leciało mi ciśnienie i chciałam już
tylko żeby mi zdjęli tą maskę z tlenem bo jakoś mi przeszkadzała...

Urodził się nasz wymarzony synek - Samuel, 3040, 51 cm, 10 pkt )

Za to dochodzenie do siebie- nad podziw szybkie i bezbolesne. Ściągnęli mnie z
łóżka następnego dnia wczesnym rankiem (operacja środa o 11.35 wstawanie w
czwartek o 5 rano!) ale dałam radę, poszłam nawet pod prysznic! Tak jak
radziły dziewczyny starałam się od początku być wyprostowana i faktycznie bez
problemu chodzę teraz prosto.

Ciekawe, że o wiele bardziej bolaly mnie krzyże niż sama blizna, okropnie, jak
przy miesiączce, to podobno normalne, pozostałość po ciąży i też reakcja
organimu na operację ginekologiczną.

Dla ciekawych jak wygląda mój syneczek

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18210824&a=18210824




Temat: Warsztaty w maju
Warsztaty w maju
Warsztaty "Poczęcie - dar Boga i działanie człowieka"
Warsztaty prowadzone będą przez organizację Mater Care International, której
celem jest podnoszenie jakości położnictwa i ginekologii w służbie
cywilizacji życia.
Tematyka warsztatów obejmować będzie:

Problemy etyczne wiążące się z leczeniem niepłodności
Prawidłową diagnostykę i leczenie przyczyn niepłodności. Małżeństwa niepłodne
nie zawsze mają zapewnioną najlepszą opiekę lekarską. W warunkach polskiej
służby zdrowia często doświadczają trudności w zrealizowaniu badań
dodatkowych. Długi jest czas oczekiwania na wizytę u specjalisty. Na
warsztatach zostanie przedstawiony prawidłowy tok postępowania lekarskiego.
Uczestnicy będą mogli dowiedzieć się, jak powinna przebiegać poprawna
diagnostyka i prawidłowe leczenie. Zostaną omówione podstawy fizjologiczne
oraz metody naturalnej regulacji poczęć, dzięki którym małżonkowie łatwiej
będą mogli rozpoznać czas najbardziej korzystny do uzyskania poczęcia.
Wykłady będą prowadzone przez lekarzy, a na pytania uczestników będzie
odpowiadał profesor ginekolog.
Problemy psychologiczne i duchowe, z jakimi zmagają się pary długo oczekujące
na dziecko.
Problemy związane z adopcją - dla małżonków zainteresowanych tym tematem.
Warsztaty mają charakter rekolekcji i będzie przewidziany czas na wspólną
modlitwę. Będzie też przewidziany czas na rekreację, gdyż umiejętność
odpoczywania jest nie bez znaczenia w leczeniu niepłodności. Będzie możliwość
rozmów indywidualnych z lekarzami, psychologami i księdzem. Celem naszym
jest, aby małżonkowie wrócili z zasobem wiedzy praktycznej i medycznej oraz
pełni nadziei.
Warsztaty odbędą się w Domu Formacyjno - Rekolekcyjnym przy Klasztorze Ojców
Franciszkanów:
Niepokalanów - Paprotnia,
ul. o. M. Kolbego 5,
96 515 Teresin
w dniach 12 - 14 maja 2006. Początek - piątek 12 maja, godzina 19.

Dojazd

pociągiem 50 min z Warszawy Śródmieścia, w kierunku Łowicza przez Sochaczew
do stacji Teresin - Niepokalanów. Od stacji 10 min piechotą.
samochodem - jadąc trasą Warszawa - Poznań około 10 km za Błoniem należy
skręcić w lewo w kierunku Niepokalanowa i Paprotni. Tuż przed tym
skrzyżowaniem charakterystycznym punktem jest hotel i restauracja "Kuźnia
Napoleońska" po lewej stronie jadąc od Warszawy.
Koszt dla pary: 300 zł (z możliwością obniżenia kosztów w przypadku trudności
materialnych).
Zapisy i informacje przez e-mail: warsztaty@embrion.pl
lub tel. 022 - 724 83 10, 022 - 729 61 04, 0 - 693 876 067



Temat: mialam cc = nie urodzilam :|
dalsze artykuły:
profesor Chzana (cytuję fragment - całość w linku) patrz zwłaszcza punkt 1 i 7
(o znieczuleniach)

"Jakie są ujemne strony nowoczesnego położnictwa i ginekologii?
1. Wysoki odsetek cięć cesarskich, nawet w małych szpitalach, zupełnie
nieuzasadniony. Cięcie cesarskie bez wskazań medycznych nie powinno być
wykonywane.
2. Wzniecanie i stymulacja porodów nadal zdarzają się zbyt często, dla wygody
matki lub personelu medycznego.
3. Nie docenia się korzyści opieki przedciążowej.
4. Za mało uwagi zwraca się na właściwe odżywianie, zaprzestanie palenia
papierosów i stany zapalne narządów płciowych u kobiet ciężarnych.
5. Za często przyjmuje się do szpitala kobiety z powikłaniami ciąży. Leczenie
ambulatoryjne w wielu przypadkach jest wystarczające.
6. Jednocześnie zbyt rzadko kobiety z poważnymi powikłaniami ciąży umieszczane
są w ośrodkach klinicznych, gdzie ich dzieci natychmiast po urodzeniu mają
zapewnioną właściwą opiekę. Transport noworodka niepotrzebnie naraża jego
zdrowie. Dziecko zagrożone powinno być wcześniej przewiezione w macicy matki.
7. Doszło, niestety, do wynaturzeń w obszarze, który umownie można określić
hasłem "rodzić po ludzku". Za takie rodzenie trzeba czasem do kasy szpitala
dużo zapłacić. W niektórych szpitalach zapomina się, że znieczulenie porodu
może być groźne w skutkach i stąd powinno być medycznie uzasadnione.
8. Nowoczesna diagnostyka stanu płodu pozwala wykryć wady rozwojowe i choroby,
których najczęściej nie potrafimy skutecznie leczyć przed urodzeniem.
9. Za mało uwagi zwraca się na psychosomatyczne aspekty powikłań położniczych i
ginekologicznych.
10. Za mało ośrodków zajmuje się kompleksowo i odpowiedzialnie problemem
niepłodności małżeńskiej.
11. Kobiety zbyt często bez uzasadnienia i koniecznego nadzoru są leczone
preparatami hormonalnymi.
12. Potrzeby zdrowotne kobiet w bardzo młodym wieku i w wieku pomenopauzalnym
nie są w wystarczającym stopniu zaspokojone"

całość na: www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2891C.php

jak znajdę coś jeszcze to chętnie Ci wyślę )




Temat: A jak to sie robi w bardziej cywilizowanych
A jak to sie robi w bardziej cywilizowanych
panstwach?

Noworodki umierały w szpitalu odłożone na szafkę

PRZEGLĄD PRASY. Dzieci, które przeżyły sztuczne poronienie, były zawijane w
serwetę i odkładane na szafę, gdzie przez jakiś czas się ruszały, a czasem
kwiliły. Nikt ich nie badał i tylko czekaliśmy, aż umrą. Tak wstrząsające
zeznania złożyła w warszawskiej prokuraturze pielęgniarka, która - jak
twierdzi - w 1997 r. była świadkiem tych wydarzeń - pisze "Życie Warszawy".

Prokuratura nie chce się jednak wypowiadać w tej sprawie. Mogę potwierdzić, że
jest prowadzone śledztwo w sprawie znieważenia zwłok - mówi prokurator Maciej
Kujawski, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.

Sprawa dotyczy tzw. terminacji ciąży, czyli porodów sztucznie wywoływanych
przez lekarzy z powodu wad rozwojowych płodów. - Mówiono nam, że chodzi o
ciąże obumarłe, ale było inaczej. Jak się rodziły żywe, położna kazała nam
ochrzcić je wodą i zawinięte w serwetę odkładać na szafę. One się ruszały,
kwiliły - mówi prosząca o zachowanie anonimowości pielęgniarka B., która po
takim koszmarze odeszła z pracy.

Prof. Bogdan Chazan, były krajowy konsultant ds. ginekologii i położnictwa,
przyznaje, że słyszał o takich przypadkach. - Dochodzi do porodu dziecka,
które oddycha, czasami płacze i nie wiadomo, co z nim zrobić - tłumaczy prof.
Chazan. - Obowiązkiem lekarza jest ratować dziecko, ale, jeżeli przeprowadzono
całą serię zabiegów, by się urodziło, i nie jest przeznaczone do życia,
powstaje problem - dodaje.

Tymczasem, jak twierdzi B., po porodzie losem noworodka nie interesował się
już żaden lekarz. - Kiedy przestawał się ruszać, brałyśmy słoik z formaliną i
wkładałyśmy tam dzieciaka - opowiada B.

Według informacji "ŻW" barbarzyński proceder, o którym zeznawała B., może w
dalszym ciągu mieć miejsce w polskich szpitalach.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3716895.html



Temat: CC a wada wzroku?
Czytam to, co napisałaś i ... jakbym słyszała opis mojej sytuacji.
Wprawdzie jestem dopiero w 18 tyg.ciąży, ale dylematy co do cesarskiego cięcia
ze względu na wadę wzroku, towarzyszą mi od dłuższego czasu. Moj okulista
również zastosował - jak to trafnie nazwałaś - tradycyjną spychologię po polsku
("ewentualne skrócenie drugiej fazy porodu" , "ginekolog musi podjąć decyzję,
nie on"). Szukam kontaktu do lekarza/ lekarzy, którzy zajmą jednoznaczne
stanowisko, ocenią realne ryzyko oraz szpitala, w którym ewentualnie miałabym
cc (na razie rozważam Karową i Kasprzaka).
Domyślam się, że tuż przed porodem jesteś zajęta wieloma innymi sprawami,
ale czy mogłybyśmy skontaktować się jakoś poza forum i wymienić się
doświadczeniami? Moj adres: asmi7@gazeta.pl Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś
znalazła trochę czasu
Marzena

horneta napisała:

> Napisze ci z własnego doświadczenia.
> Ja mam wadę -7,5 na każdym oku. od lekarza prowadzącego dowiedziałam sie, że
> sama wada wzroku nie jest wskazaniem do CC, a dopiero stan siatkówki i wysłał
> mnie na konsultacje okulistyczną. Okulistka po badaniu potwoierdziła słowa
> gina, czyli , że sama wada jeszcze nie kwalifikuje i napisała mi, że stan
> siatkówki jest dobry, a decyzje co do sposobu postępowania "pozostawia
> ginekologowi".
> Taka tradycyjna spychologia po polsku.
> I teraz zaczynają sie schody.
> W zależności od szpitala (a pytałam w wielu warszawskich szpitalach) sposoby
> postepowania sa skrajnie różne.
> Od twierdzenia, że taka wada to ŻADNE wskazanie do CC i trzba rodzić
> naturalnie, a gdyby cos się zaczeło dziać w trakcie to oczywiście zawsze
mozna
> zrobić CC.
> Inna teoria głosi, że taka wada nie jest wprawdzie żadnym wskazaniem do CC
ale
> do porodu kleszczowego lub vacuum, czyli posługując się językiem medycznym
taka
>
> wada kwalifikuje do skrócenia II fazy porodu.
> W innym szpitalu usłyszałam, że to kwalifikuje mnie do znieczulenia ze
względów
>
> medycznych (czyli bezpłatnego) plus w razie potrzeby do skrócenia II fazy
> porodu.
> Jednak po długich wysiłkach udało mi się znaleść lekarza, który skierował
mnie
> na planowe CC na zimno ze względu na wadę wzroku i RYZYKO odklejenia sie
> siatkówki. Dla niego samo wystapienia takiego ryzyka było powodem.
>
> Tak więc co kraj to obyczaj.
>
> pozdrawiam
>
> PS. Moje CC za 6 dni od dzisiaj.




Temat: Łódź
Popieram podana wcześniej FRYDRYCHOWSKĄ ja rodziłam z nia na szetrlinga,
przyjmowała w szpitalu (państwowo bez kasy) lub prywatnie w domu.
Stary praktyk położnik, sympatyczna, fachowa, okazuje pomoc.

Ale znam dr WILCZYŃSKIEGO Jacka lat 42, pracuje w Matce Polce, nie znam
lepszego człowieka i fachowca, wiem, że prowadzi bardzo trudne ciąże i robi
operacje wszelkie guzy,miesniaki,narośle i inne syfy z tymi najgorszymi
włącznie.
Moja mama była u niego na wycieciu macicy i ja poszłam do niego na kompleksowe
badania czy nie będę miała jakiś skłonności genetycznych. Po pobraniu próbek
okazało sie, że juz mam komórki nie takie jak trzeba, ale nie są jeszcze
nowotworowe.
Niestety nikogo to nie interesowało, wszyscy mówili wycinac wszystko jak u
mamy, on ze mną szperał po internecie, szukał publikacji naukowych w świecie i
PL, bo to nie typowe było, że u młodej choroba jak u starej (menopauzalnej).
Nie dali rady wyleczyć mnie w Berlinie, nie chcieli w Londynie (mam tam
rodzine, byłam na badaniach)
On WYLECZYŁ mnie, przez rok brałam jakieś koszmarne zastrzyki, potem brał
próbki co pół roku. Jestem zdrowa, komórki nie odrastaja. Przyjmuje mnie na
odział raz na rok i sprawdza, jak widzę te wszystkie pacjentki od 14 roku życia
do 80 roku, które patrza w niego jak w obraz, bo on ma zawsze dobre słowo,
potrafi pocieszyć, dokładnie wytłumaczyć chorobe, powiedzieć jak
leczyć.Dokształa sie, zrobił habilitację.
Leżąc w szpitalu ile ja widziałam dziewczyn pokaleczonych (fizycznie i
psychicznie)przez innych ginekologów, po których on próbuje naprawiać -
dosłownie, to co spieprzyli.
Telefon do prywatnego gabinetu 6401828 może 60 zł, nie wiem czy przyjmuje w
przychodni matki polki, bo pisał pracę więc nie brał dyżurów.
Moja koleżanka z Warszawy do niego jeżdzi, była na operacji, załatwiła promesę,
że łodzki szpital dla Warszawianki.
Naprawdę POLECAM tego lekarza



Temat: Termin luty 2007
czesc wszystkim cieżarówkom...
Nie wiem co wy robicie ale ja cały czas spie..
i w dzien i wnoc..
wstaje wlasciwei tylko na jedzenie i do toalety .. a tu widze ze wy aktywnie
dzialacie na forum...
Zaczne od poczatku.
Karlutka: wiec jestes w 11 tyg ciązy tj 24.07 konczysz 12 tydz ciązy czy
jestes w 13 tygodniu tak jak napisalas w pierwszej wypowiedzi na forum w tym
poscie?
Jak identycznie jak ja to super.. ja tez mieszkam w warszawie. to moja
pierwsza ciaza i "chodze" po omacku..
ja o ciazy dowiedzialam sie w 6 tyg... i na usg które robil mi dr kwasniewski
z Damiana na wałbrzyskiej dostałam wypis: ................ciąza
pojedyncza..........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
23 czerwca dowiedzialam sie ze to jednak nie ciąza pojedynza a mnoga.. malo
nie spadalam z lezanki....
a sprwca zamieszania zbladł.. ale bardzo sie cieszy....

obecnie chodze do dr Raczyńskiego (ginekolog położnik) - super facet...

z badan innych niz mocz czy krew robilam badania na
WR
HIV
cytomegalie
toksoplazmoze
różyczke
proby wątrobowe
elektrolity
ob
hor tarczycy
i to chyba wszystko

aa no i dwa razy potwierdzalam gr krwi...
ab rh+

kilka dni temu robilam juz chyba 4 czy piate usg (od momentu stwierdzenia)i
lekarz mierzył kosc nosowa udowa i przezierność karkowa.. ponoc wszystko ok ale
i tak chyba sama zrobie test Pappa o którym wspominala karlutka bo chche
wiedziec na 100 % ze z moimi dzieciakamijest wszystko ok...

Diewczyny do jaich wy lekarzy chodzicie i jakie badania robicie...
piszcie i pomagajmy sobie wzajemnie...

POLECAM WSZYSTKIM ci ęzarówkom www.blizniaki.pl




Temat: BYTOM>>>>
DR Paweł Madej
Trafiłam bezbłędnie w gina - okazało się że on się w klinice ginekologii i
endokrynologii zajmuje diagnozowaniem i leczeniem niepłodności a przede
wszystkim PCO!!
W każdym razie powiedział ze co jak co ale ani moje wyniki ani USG robione
prywatnie nie potwierdza PCO. Powiedział, że za takie rzeczy które są napisane
na wyniku usg to lekarz powinien isc siedziec!! (on nawet zna tego doktorka i
stwierdził: "taki miły człowiek a takie głupoty pisze). No ale mniejsza z tym.

Co do PCO - Mam na jednym jajniczku 4 maluśkie 2 mm pęcherzyki które mogą być
pozostałością po antykoncepcji lub po ostatniej owulacji. Przy PCO takie
pęcherzyki są "tylko" 2 x większe są na obu jajnikach i to w ilości po 12 na każdym.
I TU MI TEN KAMIEŃ SPADAŁ Z SERCA. Zrobił mi też pan doktor cytologię - choć
stwierdził że napewno bedzie ok bo jestem w środku czyściutka jak mało kto.
Powiedział ze macica jest piękna i aż zal ze pusta.
CLO mam nie brac no chyba ze bardzo chce bliźniaki ) - taki jego żarcik.

W środę mam przyjść do niego by zobaczyć co z moimi pęcherzykami - pooglądamy
sobie i stwierdzimy co jest grane ) Ale podejrzewa ze wszystko ok.

W kolejnym cyklu jeśli się w tym nie uda zaproponował żebym przyniosła nasionka
i on mi wymaz zrobi i test na zgodność nasienia i śluzu - bo może cos tu jest
nie tak - to badanie mikroskopowe i mieści się w cenie wizyty.
Ogólnie wg niego jestem okazem zdrowia. Pocieszył mnie bardzo i jestem normalnie
szczęśliwa.

Wogóle wypytał mnie tak o wszystko jak jeszcze nikt nigdy. AAA!!! Śluzikiem się
zainteresował no i zrobił mi USG piersi - pierwszy raz w życiu ktoś mi zrobił to
USG!!!
Ogólnie zabuliłam 110 zł (80 zł wizyta +30 cyto) ale warto było.

A co do samego doktorka - przemiły i wogole bardzo fajny starszy pan )
REWELACJA

NAMIARY:
Bytom pl. Sikorskiego 8 (brama)
tel. 2816343
przyjmuje w srody i w piatki od 16 - 20
rejestracja codziennie
NIE MA KOLEJEK



Temat: Ciąża a komputer - co wiecie na ten temat?
"Autor:aDm (a_d_m@op.pl)
Temat:promieniowanie

View this article only
Grupy dyskusyjne:pl.comp.pecet
Data:2003-12-30 04:54:15 PST

Witam
Kilka pytan dla fachowców:
1. Na jaką odleglosc emituje szkodliwe promieniowanie monitor (tradycyjny z
kineskopem)?
2. Czy komputer, drukarka teź emituje coś szkodliwego?
Pytam bo ginekolog poinformowal moja zone ktora jest w ciązy ze moze
przebywac tylko 4 godziny w pomieszczeniu w ktorym znajduja sie komputery.
Czy nie wystarczy jak zona wylaczy po 4 godzinach komputer na swoim
stanowisku (nastepny monitor oddalony o ok. 1.5 m)?
Pozdrawiam
aDm
Wiadomość 2 w wątku
Autor:Gabriel (geyb@polbox.com)
Temat:Re: promieniowanie

View this article only
Grupy dyskusyjne:pl.comp.pecet
Data:2003-12-30 06:59:50 PST

Odsyłam do podręcznika fizyki (szkoła średnia) - właściwie wszystko, co
elektryczne emituje jakieś tam promienie. Co do emisji promieniowania EM
to większa jest nie od strony ekranu monitora, lecz z tyłu. Bardziej
szkodliwe jest więc przebywanie za pracującym monitorem niż przed nim.

g.
Autor:Marco (notrue@interia.pl)
Temat:Re: promieniowanie

View this article only
Grupy dyskusyjne:pl.comp.pecet
Data:2003-12-30 08:49:10 PST

Użytkownik "aDm" <a_d_m@op.pl> napisał w wiadomości
news:bsrshm$jrp$1@news.zigzag.pl...
> Witam
> Kilka pytan dla fachowców:
> 1. Na jaką odleglosc emituje szkodliwe promieniowanie monitor (tradycyjny z
> kineskopem)?
> 2. Czy komputer, drukarka teź emituje coś szkodliwego?
> Pytam bo ginekolog poinformowal moja zone ktora jest w ciązy ze moze
> przebywac tylko 4 godziny w pomieszczeniu w ktorym znajduja sie komputery.
> Czy nie wystarczy jak zona wylaczy po 4 godzinach komputer na swoim
> stanowisku (nastepny monitor oddalony o ok. 1.5 m)?

ktoś kiedyś na tej grupie podawał pomiary wykonane jakimś fachowym
urządzeniem i okazało się że już 10 cm od ekranu są śladowe ilości
promieniowania, znacznie mniejsze niż norma nakazuje (mowa o współczesnych
monitorach z TCO99), a jak zmierzył promieniowanie telefonu komórkowego to
norma była przekroczona 400-krotnie
Wiadomość 7 w wątku
Autor:Jacek Maciejewski (jacmac-nosp@go2.pl)
Temat:Re: promieniowanie

View this article only
Grupy dyskusyjne:pl.comp.pecet
Data:2003-12-30 10:12:44 PST

aDm naskrobał:

> 1. Na jaką odleglosc emituje szkodliwe promieniowanie monitor
> (tradycyjny z kineskopem)?
Może tu być mowa o promieniowaniu miękkim rentgenowskim jakie
występuje we wszystkich przyrządach elektronopromieniowych (kineskop)
na skutek hamowania elektronów na ekranie. Jest ono praktycznie
zatrzymywane przez szkło ekranu i można go się nie obawiać. W grę
może również wchodzić promieniowanie elektromagnetyczne w dziedzinie
radiowej które z kolei jest praktycznie nieabsorbowane przez organizm
a na dodatek jest pomijalnie małe.
> 2. Czy komputer, drukarka teź emituje coś szkodliwego?
Jasne, opary tonera i ozon Jeśli chodzi o promieniowanie
elektromagnetyczne to znikomo mało i nieszkodliwie.

>
Można olać zalecenie tego medyka. W otoczeniu człowieka
cywilizowanego występuje o wiele więcej dużo bardziej szkodliwych
oddziaływań, żeby choć wspomnieć o alkoholu, tytoniu, smogu, zakażeń,
leków, chemikalii etc. i nimi raczej bym się przejmował.
W sumie twojego medyka to bym odesłał do szkoły, niechby się pouczył
fizyki.




Temat: Z cyklu Mieszanie Swieconej Wody w Lepetynach
Z cyklu Mieszanie Swieconej Wody w Lepetynach
parafian, oraz dla tych z was, Najmilsi, ktorzyscie zwyczajowo pochrapywali
podczas niedzielnego kazania.
.
Czy pamietacie prof.B. Chazana? Tak, tak, tego specjalisty od troski o
tzw. "nienarodzonych" - mniejsza o ich nosicielki.

Oto jak miesza wam wode w lepetynach Niedziela - Tygodnik Katolicki.
.
;;

Irena Świerdzewska

„Lekarz czuje się dowartościowany, kiedy wie, że przyczynił się do szczęścia
innych osób...”

– W tych kwestiach nie można nie mieć zdania. Trzeba być „za” albo „przeciw” –
uważa prof. Bogdan Chazan. Za obronę życia nienarodzonych zapłacił przed
dwoma laty najwyższą cenę. Autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa
został zawodowo zdegradowany. Jednak przed kilkoma tygodniami los się
odmienił...

O prof. Bogdanie Chazanie przed dwoma laty usłyszała cała Polska – odmówił
przerwania ciąży kobiecie, której dziecko miało zespół Downa. Wtedy Federacja
na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wniosła do prokuratury akt oskarżenia.
Zacietrzewione feministki nie mogły wybaczyć Profesorowi m.in. mówienia
głośno, że w jego klinice nie wykonuje się aborcji. W końcu na ich apele
ówczesny minister zdrowia Mariusz Łapiński odwołał prof. Chazana z funkcji
Krajowego Konsultanta w Dziedzinie Położnictwa i Ginekologii. Wcześniej prof.
Chazan z dnia na dzień przestał być kierownikiem Kliniki Położnictwa i
Ginekologii w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Wystarczyła złożona
przez dwóch lekarzy bezpodstawna skarga, by dyrektor Instytutu bez żadnych
wyjaśnień zawiesił go w czynnościach zawodowych. – W swojej naiwności nie
spodziewałem się niczego, co mogłoby zagrażać mojej pozycji w Instytucie –
wspomina prof. Chazan.
.
;;
Dobre, Chazan i naiwnosc... Facet byl doglebnie pewien swego bezpieczenstwa z
tytulu koscielnych powiazan oraz, czego tez byl pewien, politycznej
poprawnosci. Uwazal, ze takiego jak on po linii i na bazie to nawet atom nie
ruszy.

Autorka bardzo ladnie i jednym tchem mowi o "klinice Chazana", co jest wielce
interesujace, jako ze swoistym precedensem musialo byc usuniecie profesora
Ch. z jego prywatnej kliniki....
Aaaa rozumiem, tak sei tylko mowi - z "jego kliniki" a naprawde byla to
placowka panstwowa utrzymywana z pieniedzy podatnika, i stojaca na jak
najbardziej polskim prawie.
W mysl tego prawa, otoz - i to wlasnie dziwnym trafem zapomnialo sie klempie
kropielnicowej I.Swierdzewskiej - Chazan nie mial prawa odmowic tej kobiecie
aborcji. To byla panstwowa klinika w ktorej obowiazywalo panstwowe prawo,
ktorego demonstracyjne olanie zaryzykowal Chazan. Ufny w "plecy" jakie
posiada oraz ich moc sprawcza. Przeliczyl sie.

Obronca tzw. "nienarodzonych" ma na swym koncie takze poparcie lomzynskiego
lekarza w odmowie wykonania badan prenatalnych (sam takze specjalizowal sie w
odmawianiu, albowiem jego druga profesja, albo i pierwsza nawet, bylo
sprawowanie funkcji "moralnego autorytetu" - w sposob jak najbardziej
paternalistyczny)- o tym kropielnicowa klempa takze zapomniala poinformowac.
Drobiazg niby gdyz chodzilo o kolejna praktyke olewania prawa, bo prawo to
on - ale zapomnialo sie jej tez.
.
K.P.
.
Dla zainteresowanych caloscia - link:

www.niedziela.pl/xml.php?wyd=nd&nr=10&doc=nd200424.xml




Temat: wrocław- zzo-pilne
Kochana, ta polozna chyba Cie robi balona, lepiej sie popytaj jeszcze kogos,
bo w tym roku zzo jest refundowane i w zadnym szpitalu nie powinno byc z nim
problemow, jest na zadanie! Mozesz tez zadzwonic do wroclawskiego NFZ. A
ponizej wklejam artykul mojego meza, ktory sie ukazal na poczatku lutego w
Gazecie Wyborczej Wroclaw. Wtedy na Kamienskiego przy zzo widniala oplata - tak
tez jest w artykule, jednak potem po interwencji u dyrektora szpitala pacjentki
przestaly placic za zabieg. Wiem to na pewno.

"Na świat bez bólu
Narodowy Fundusz Zdrowia od tego roku finansuje znieczulenia nadoponowe, by
kobiety mogły rodzić dzieci bez bólu. I nie musiały za to dodatkowo płacić,
czego wciąż żądają niektóre szpitale.
Znieczulenie nadoponowe to najdoskonalszy i najbardziej skuteczny obecnie
sposób eliminacji bólu podczas porodu naturalnego lub cesarskiego cięcia.
- Każda kobieta ma prawo rodzić bez bólu - twierdzi prof. Janusz Woytoń, nestor
wrocławskich ginekologów. - Cieszę się, że wreszcie ktoś zrozumiał i
zdecydował, że usługa ta będzie finansowana z ubezpieczenia zdrowotnego. To
ważne zwłaszcza dla kobiet wrażliwych na ból.
- Rzeczywiście znieczulenie nadoponowe w czasie porodu znalazło się w katalogu
świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia - mówi Joanna
Mierzwińska, rzeczniczka dolnośląskiego oddziału NFZ. - Będzie za to około 300
złotych, które dodatkowo zapłacimy szpitalowi za poród. Jednocześnie muszę
przypomnieć, że pobieranie przez szpitale dodatkowych opłat za znieczulenie
nadoponowe w trakcie porodu są teraz bezprawne. Jeśli dojdą do nas sygnały, że
zmusza się ciężarne do płacenia, będziemy kontrolować i karać te
szpitale.
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego za poród w
znieczuleniu nadoponowym pobierane jest od kobiety dodatkowo 600 złotych. Taka
informacja widnieje przy wejściu do izby przyjęć, obok cennika za poród
rodzinny (150 zł) i w wodzie (250 zł). Potwierdza ją telefonicznie lekarz
dyżurny: - To prawda, że pobieramy dodatkowe pieniądze, bo jest to działalność
komercyjna. Nie potrafi jednak powiedzieć ile dzieci w tym roku rodziło się
przy znieczuleniu nadoponowym.
- My nie pobieramy dodatkowych opłat za znieczulenie nadoponowe - mówi dr
Tomasz Bielanów, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala na
Brochowie. - Średnio co piąta kobieta decyduje się u nas rodzić w ten sposób.
Decyzja, że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie nam płacić za znieczulenie
nadoponowe jest balsamem na moje serce, ale do tej pory nie dostaliśmy
oficjalnie potwierdzenia, że tak będzie.
- My będziemy wykonywać znieczulenie nadoponowe nawet jeśli NFZ nam za to nie
da dodatkowych pieniędzy, bo jest korzystne dla kobiety i jej dziecka - dodaje
doc. Mariusz Zimmer, szef Kliniki Rozrodczości i Położnictwa Akademii Medycznej
przy ul. Dyrekcyjnej, a od 1 stycznia br. konsultant wojewódzki ds. ginekologii
i położnictwa.
Najbardziej oryginalne stanowisko w sprawie porodów w znieczuleniu nadoponowym
ma Szpital im. Babińskiego przy pl. 1-Maja. - Według naszych ginekologów
znieczulenie nadoponowe to kosmetyka. Więc u nas się tego nie praktykuje - mówi
Roman Sobolewski, dyrektor Szpitala."




Temat: Jelenia Góra
Byłam w szpitalu z powodu torbieli jajnika. Opinia ordynatora to że szkoda mnie
ciąć mimo cysty lito płynnej zalecenie progesteronu tylko na podstawie
morfologii krwi i mierzenia ciśnienia. Żadnych badań więcej ani drugiego USG ani
moczu ani innych, ani zaleceń jakie badania należy wykonać w razie ewentualnego
zabiegu, a z tego co wiem te torbiele powinno się raczej od razu usuwać.
Wypuszczona ze szpitala w stanie dobrym. Do szpitala poszłam z buta. Dwa
tygodnie temu stwierdzono u mnie na Izbie Przyjęć colcę a nie torbiel, a potem
reakcja pielęgniarki była taka, że lekarz przyjmuje tylko od 8 00 rano do 9 00
rano i trzeba mieć skierowanie od ginekologa. Poszłam więc do innego ginekologa,
tamten twierdził, że progesteron nic tu nie da, więc z buta ruszyłam z powrotem
do szpitala. I tu znowu rozczarowanie. Nastraszyłam ich, że podejrzenie
nowotworu, więc wprowadzili mnie na oddział. Tu poleżałam trzy dni mając badania
krwi i mierzenia temperatury, dokładnie nic więcej. Po czym wypuszczono mnie do
domu. Wysłałam więc ojca po wypis. Na wypisie nie określono dokładnie co to jest
tylko badania krwi i wypuszczona do domu w stanie dobrym. Jutro wybieram się do
innego ginekologa, poproszę o skierowanie i zmiatam z Jeleniej Góry. Napisałam
kartkę z prośba o badania do przychodni, wszystkie potrzebne badania, którą
skseruję i na której zażądałam w razie czego pisemnej odmowy badań. Według mnie
to żenada. Uważam, że lekarze pracują tylko i wyłącznie za pieniądze i niestety
niewiele mi pomoże leczenie hormonami. A zapomniałam bez drugiego USG
stwierdzono, że czysta się zmniejszyła. Ogólnie pielęgniarki były miłe, a
przynajmniej nie zauważyłam aby były niemiłe ale od lekarzy niewiele można się
dowiedzieć. Nie wiem co będzie dalej ale zamierzam chodzić do kilku ginekologów,
zrobić badania i iść do innego szpitala. Zastanawiam się nad pójściem do dr
Rahmana, chyba nie mam wyjścia ale najpierw badania. Ciekawe jak mi z badaniami
pójdzie na NFZ. Ale myślę, że z kartką lepiej niż bez. No więc widzicie, tak to
mniej więcej wygląda. ogólnie sam profesor nie był niemiły ale badanie było
według mnie wybiórcze, takie tam olewatorskie i trochę na oko. Rutyna? Ja
ogólnie dalej czuje się niebezpiecznie i mam zamiar coś z tym zrobić. Całe
szczęście, że na wypisie pisze brać progesteron, to oznacza chyba, że mogę
zażądać badań. Wszystkich serdecznie pozdrawiam Agnieszka Salamon tel.:
0506780549, e - mail: agnsal1@wp.pl, gadu gadu: 2049071 Szukam także dobrego
ginekologa A może, któryś z ginekologów przeczyta moją wypowiedż i zaproponuje
mi pomoc. Piszę Wam prawdę jak to ogólnie wygląda. Młody lekarz, który mnie
przyjął na oddział i robił mi USG był ok i nawet mnie położył, a tak to nie
wiem. W zasadzie nawet teraz nie wiem gdzie iść do ginka jakiegoś dobrego.
Chodzę do przychodni na USG i wybiram się jeszcze do innego lekarza do Kowar.
Zobaczymy co to będzie.



Temat: Wspomnienia
Wspomnienia
www.wiw.pl/wielcy/kwartalnik/DegaWiktor.asp
Fragment cz. I Wspomnienia prof. Wiktora Degi
[Planowana cz. 2 autobiografii nie została napisana; prof. Dega zmarł
w 1995 r.]

„ Następnego dnia cały nasz konwój ewakuacyjny wyruszył. Nie
wiedziałem, kto nim dowodzi, dokąd jedziemy. Nie obyło żadnych zebrań
oficerskich, żadnej informacji. Konwój stopniowo malał. W końcu nasza
mała grupa dotarła do Dobrzelina pod Żychlinem. Po drodze przyłączył
się do nas uciekinier z zajętego już przez Niemców terenu.
Przedstawił się jako ksiądz Sowiński i pozostał z nami do końca jako
kapelan, ku wielkiemu zadowoleniu rannych.

W Dobrzelinie ulokowaliśmy się w szopie i przygotowaliśmy ją jako
pomieszczenie szpitalne. Wkrótce dyrektor Grzybowski z dobrzelińskiej
cukrowni zostawił nam do dyspozycji pałacyk, który również
zamieniliśmy w szpital z salą operacyjną. W Dobrzelinie znaleźli się
prócz mnie Ludwik Błażek, chirurg z Inowrocławia, dr Leon Krzymiński
- ginekolog z Bydgoszczy i dr Stanisław Sroczyński - lekarz naczelny
uzdrowiska w Ciechocinku oraz inni, których nazwisk już nie pamiętam.

Specjalnym zadaniem dra Sroczyńskiego było słuchanie radia, które
znajdowało się w mieszkaniu dyr. Grzybowskiego. Codziennie mieliśmy
świeże informacje, co się dzieje w świecie, a przelotni uciekinierzy,
którzy przygodnie zatrzymywali się w Dobrzelinie, przynosili nam
przerażające wiadomości o tym, co się dzieje w Poznańskiem i na
Pomorzu.

W tym okresie rozpoczęły się walki w kotle kutnowskim i nad Bzurą.
Zalała nas natychmiast fala rannych, wśród których znaleźli się
również żołnierze niemieccy. Zaczęły się pojawiać trudności
aprowizacyjne. Z wielką pomocą przyszła nam miejscowa ludność. Dużą
trudność sprawiła nam ucieczka personelu pielęgniarskiego, zwłaszcza
wśród ochotniczych sanitariuszek. Czasami zgłaszały się pojedynczo
nowe, ale zatrzymywały się 2-3 dni i wędrowały dalej.

Sytuacja naszego szpitala w Dobrzelinie zmieniła się zasadniczo, gdy
pewnego dnia zgłosiła się grupa sióstr zakonnych, Elżbietanek, które
wraz przełożoną uciekły na wozie konnym z Poznania. Siostry
zaoferowały nam swą pomoc - szczególnie cenną, gdyż były obeznane z
pracą szpitalną. Musiały opuścić swój szpital w Poznaniu. Wśród nich
najcenniejszymi były siostry operacyjna oraz gospodarcza. Mając do
dyspozycji wóz z koniem, mogła objeżdżać sąsiedzkich gospodarzy.
Wkrótce chorzy nasi otrzymali pościel i bieliznę. Poprawiło się
wyżywienie. Obecność kwalifikowanych chirurgów, doświadczonej siostry
operacyjnej i fachowa pielęgnacja podniosły znacznie poziom pracy
szpitala. W szpitalu zapanował ład i porządek.

Szpital nasz w Dobrzelinie odwiedzali sporadycznie lekarze z pociągu
ewakuacyjnego, który wyruszył z Poznania i ugrzązł na torach
niedaleko Żychlina. Odwiedził nas doc. dr Jan Krotowski z Kliniki
Chirurgicznej. Zatrzymał się nawet kilka dni u nas. Nie mógł jednak
pogodzić się z improwizowanymi warunkami, w jakich pracowaliśmy jako
chirurdzy. Wyruszył więc dalej do Warszawy. Odwiedził nas także prof.
dr Antoni Jurasz, dyrektor Kliniki Chirurgicznej, promotor mej pracy
habilitacyjnej. Opuścił on swój pociąg ewakuacyjny i wrócił do niego.
Odwiedzali nas różni znajomi po drodze swej ucieczki.”.




Temat: Kodeks (nie)etyki lekarskiej
Kodeks (nie)etyki lekarskiej
Za Życiem Warszawy www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=21365

"Zapłodnienia in vitro, badania prenatalne, aborcje w sytuacjach zagrożenia
zdrowia i życia - to wszystko może być niedostępne dla kobiet, jeśli lekarze
przyjmą proponowane zmiany w kodeksie etyki lekarskiej.

Zapisy nowelizujące kodeks etyki lekarskiej idą w kierunku ograniczenia
dostępu do badań prenatalnych, zapłodnień in vitro - mówi nam prof. Piotr
Stępień z Zakładu Genetyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Skutki mogą być
fatalne dla pacjentek - dodaje. Podobnego zdania jest prof. dr hab. Romuald
Dębski, kierownik kliniki ginekologii i położnictwa Centrum Medycznego
Kształcenia Podyplomowego. - To może uniemożliwić pacjentkom dostęp do tego,
co im się należy.

Kodeks etyki lekarskiej powstał w 1991 r., znowelizowano go raz - 10 lat
temu. - Konieczny jest nowy kodeks, ten jest przestarzały. Nowy musi być
jasny i zrozumiały dla wszystkich - uważa Marek Balicki, były minister
zdrowia.

Nowelizację zaproponowali przedstawiciele Izby Lekarskiej, w tym prezes
Konstanty Radziwiłł. Nad poprawkami środowisko lekarskie ma głosować na
najbliższym zjeździe w Toruniu (19-20 września). Ale już rozgorzała dyskusja,
że te zmiany są niekorzystne dla pacjentów. - Kodeks ten pozwala na dowolność
interpretacji, a to sytuacja szczególnie niebezpieczna - podkreśla prof.
Stępień. - Na przykład zapis o tym, czy lekarz może, czy nie może dokonywać
zapłodnień in vitro. Można ten przepis interpretować tak, że ta metoda
zajścia w ciążę byłaby niemożliwa - tłumaczy.

- To nie jest zakaz jasno sformułowany, ale ukryty. Budzi wątpliwości -
podsumowuje. - Ten zapis może zlikwidować zapłodnienia in vitro, a
pamiętajmy, około 1,5 mln par nie może mieć dziecka - wtóruje mu senator
Balicki. Jeśli jakaś para chciałaby wykonać badania, by sprawdzić, czy nie
jest obciążona genetycznie, w myśl nowych przepisów napotka przeszkody. -
Tego kodeks także nie reguluje w sposób precyzyjny. A planowanie rodziny
powinno być jasno uznane za cel zdrowotny. Co zatem zrobi lekarz? -
zastanawia się prof. Stępień.

- Dobro pacjentek jest najważniejsze, a ten kodeks temu nie służy - uważają
nasi rozmówcy. - Ten swoisty katalog dla lekarzy zawiera mnóstwo błędów.
Należy je zmienić - kwituje były minister zdrowia.

Dziś odbędzie się publiczna dyskusja "Kodeks etyki lekarskiej a prawa
człowieka". Poza członkami rządu wezmą w niej udział nasi rozmówcy i
przedstawiciele samorządu lekarskiego."

Bardzo mi się to nie podoba. Bo sprawia wrażenie, że Polska cofa się w
rozwoju medycznym zamiast iść naprzód. Badania prenatalne przecież nie
są "wstępem do aborcji" lecz czymś co pozwala leczyć wrodzone wady dziecka
już w okresie życia płodowego (a jeśli badania stwierdzają ciężkie
uszkodzenie płodu, to według mnie rodzice mają moralne prawo do podjęcia
decyzji o aborcji (co zresztą jest zgodne z prawem medycznym - czy jak tam
ten kodeks się nazywa). Również zapłodnienie in vitro nie budzi we mnie
sprzeciwów natury moralnej. I lekarz nie powinien mieć prawda odmówić tego
typu zabiegu.

Ciekawy jestem również czym kieruje się Izba Lekarska forsując
niejednoznaczny projekt kodeksu. Z jednej strony może to być działanie
motywowane względami nazwijmy to "kościelnymi". Lobby tzw. obrońców życia
jest w Polsce (niestety) bardzo silne. Ale może być też drugi powód. Lekarz
odmówi wykonaia zabiegu w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, ale jednocześnie
poda godziny, w których przyjmuje w jakiejś spółdzielni mówiąc "państwo
przyjdą to porozmawiamy". Bo właśnie takie niebezpieczeństwo rodzi możliwość
interpretacji zapisów kodeksu. Oczywiście nie możńa generalizować i uznawać
wszystkich lekarzy jedynie jako grupy zawodowej czekającej tylko na to jak
wyciągnąć pieniądze od pacjentów, ale jednaz znaczna część tego środowiska w
ten sposób się zachowuje.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat




Temat: KRAKÓW
Osobiscie mnie rozczarowala wizyta u dr WOJASA.

Dawno temu bywalam u jego ojca na Pl. Szczepanskim i majac o rodzine dobre
zdanie wybralam sie wraz z mezem na wizyte do jego prywatnego gabinetu w
szpitalu na Ujastek. Wizyta byla o tyle nietypowa dla nas, ze druga w danym
tygodniu u ginekologa, a miala na celu znalezienie najodpowiedniejszego lekarza
dla naszego dziecka na te kilka miesiecy ciazy. Jak juz pisalam na tym forum (
do czego odsylam zainteresowanych pod haslo z dnia 9.VI.2005; dr n. med Kolka)
na pierwszej wizycie bylismy rowniez w prywatnym gabinecie u dr. KOLKI - to
specjalista ginekolog - poloznik.

U dr KOLKI wizyta,jak przystalo na piersza w ciazy trwala 1,5 godziny.
Stworzylismy na nia wraz z mezem liste pytan na ktore uzyskalismy
satysfakcjonujace nas odpowiedzi. Zdementowano tez nasze niepokoje - ale
powaznie i opisowo. Cala wizyta wraz z USG (ktorego tu sie nie placi dodatkowo)
kosztowala 60 zl.

U dr. Wojasa zadawalismy mu te same pytania, ze sporzadzonej przed wizytami
listy ale nie podwazajac jego kompetencji i dobrej opini na tym forum,
odpowiedzi nie byly satysfakcjonujace. Pewne problemy wrecz bagatelizowal (np.
ze nie wyleczylam przed ciaza Streptoccos b-hemolityczny gr. B , ktora to
bakteria jest zagrozeniem dla dziecka w czasie porodu i jesli nie uda jej sie
wyleczyc w ostatnim etapie ciazy lepiej jest zrobic cc, bo mozna nia zakazic
dziecko!)! Wizyta trwala pol godziny, bo pewne pytania wydawaly sie doktorowi
zbyt wczesne jak na ten etap ciazy ( np.gimnastyka - odp. mozna., wyjaz
wakacyjny na lodki na mazury - odp. mozna., szkola rodzenia, od kiedy - odp.
teraz jeszcze sie nie zastanawiac., dieta, zeby dobrze odzywiac dziecko - jesc
co mi smakuje a w ogole to sa ksiazki., waga - odp. starac sie trzymac. Ha!!!).
Pytalismy go rowniez o opinie na temat osrodka Ujastek, okazalo sie, ze ma
dyzury rowniez w Narutowiczu ( albo Zeromskim - przepraszam za niescislosc) -
opini nie uzyskalismy, bo oczywiscie lekarz stwierdzil,ze za wczesnie - a dla
mnie jest to istotne, bo zastanawiam sie nad ta placowka i chcialabym aby
prowadzil mnie lekarz, ktory ma do niej dostep i moze mi asystowac przy
porodzie...no ale pan to zbagatelizowal, twierdzac, ze nie wazne gdzie zawsze
sie urodzi. No i kilkakrotnie powtorzyl czy mamy jeszcze jakies pytania,
pomimo,ze je caly czas zadawalismy i widac bylo,ze mamy nastepne. Po pol
godzinie i ponagleniach wyszlismy,zeby panu nie zawracac glowy. Lekarz w ogole
sprawia wrazenie lekko zakreconego i niesty co go dyskwalifikuje jako czlowieka
mowiac, nie patrzy w oczy. Wizyta na Ujastek u dr Wojasa kosztuje 50 zl. plus
50 zl. USG (razem 100!).

Z rzeczy pozytywnych przestrzegal przed braniem zbyt wczesnie w ciazy
preparatow witaminowych, bo nie sa konieczne, a moga powodowac zatwardzenie. Z
ta opinia spotkalam sie po raz pierszy ale pisze o tym bo moze komus sie przyda
ta swiadomosc, bo to duzy dyskomfort w ciazy.

Zdecydowalismy sie z mezem, ze bedziemy chodzic do dr KOLKI rzadziej ale
prywatnie, a w razie niepokojow bede tez korzystala z przyslugujacej mi
przeciez opieki i badan w osrodku sw. Rafala, ktory jest do tego wszystkiego
rownie profesjonalnie wyposazony.

Drogie mamusie i forumowiczki. Ciekawa jestem waszych opini na temat tych
lekarzy i bardzo prosze o maile szczegolnie te dziewczyny, ktore byly pod ich
opieka w okresie ciazy i podczas porodu. A szczegolnie na temat dr Kolki. Wiem,
ze obecnie wspolpracuje on z prywatna klinika (gdzie porody sa refundowane z
NFZ) SPES na ul. Krolowej Jadwigii. Jaka jest wasza opinia natemat tego miejsca.
Jaka jest wasza opiniana temat Ujastek.

Piszcie na forum albo do mnie na konto.

Pozrawiam was wszystkie, wasze dzieci i tatusiow.





Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 195 rezultatów • 1, 2
Szablon by Sliffka