Wyświetlono posty wyszukane dla frazy: Glejak wielopostaciowy





Temat: Aktywny składnik marihuany (THC) skutecznie leczy raka mózgu
Naukowcy zastosowali kanabinoidy w leczeniu glejaka wielopostaciowego, który jest uważany za jedną z najbardziej śmiertelnych form guza mózgu i najczęściej prowadzi do zgonu w ciągu roku lub dwóch lat po diagnozie. Leczenie tego nowotworu obejmuje zwykle operację oraz późniejsze naświetlania i/ lub chemioterapię. Jednak pomimo tych prób usunięcia guza, ten typ nowotworu często nie znika i ponownie się rozrasta, dlatego tak poszukiwane są nowe możliwości leczenia.

Wszystkie rodzaje guzów w czasie wzrostu potrzebują sieci naczyń krwionośnych, tworzą ją w procesie angiogenezy, w której niezbędny jest naczyniowo- śródbłonkowy czynnik wzrostu (VEGF). VEGF to białko, które stymuluje powstawanie nowych naczyń krwionośnych, dlatego gdy czynnik zostanie zablokowany guz nie rozwinie się z braku krwi i składników odżywczych.

Podczas badań wstrzyknięto kanabinoidy w próbkę pobraną od dwóch pacjentów z glejakiem wielopostaciowym. W obu przypadkach poziom VEGF w ekstrakcie z guza znacznie się zmniejszył.

Naukowcy twierdzą, że konieczne są dalsze badania, ale osiągnięte wyniki sugerują, że terapia oparta na kanabinoidach może być nową alternatywą w walce z nieuleczalnymi dotąd guzami mózgu.





Temat: 1
Witam cię bardzo gorąco. temodal jest chemią którą stosuje się u pacjentów z glejakiem wielopostaciowym i glejakami złośliwymi.O temodalu mogę Ci opowiedzieć z własnego przykładu, mój Tatuś miał glejaka i to tego w najgorszej postaci wielopostaciowego i najgorszego stopnia. Nam temodal pomógł bardzo, zatrzymał rozrost i to na bardzo długo, lekarze dawali nam tylko trzy miesiące a tata żył rok, dla kogoś to może się wydawać mało, a dla nas każdy miesiąc, każdy dzień się liczył. Każda chemia wpływa na organizm, a moim zdaniem temodal działa z mała ilością skutków ubocznych w porównaniu z chemiami które podawane są dożylnie. Tatuś dopiero przy siódmej dawce czuł się źle, do tej pory cały czas chodził, mówił, widział, było wszystko bardzo dobrze. Przy siódmej dawce było gorzej, ale lekarz tłumacząc nam wszystko nie obwiniał temodalu a po po prostu samą chorobę, u nas ten guz był najgorszy i potężny. w naszym przypadku to zdało egzamin, i pod względem fizycznym, bo naprawdę nie było wymiotów, tata się nie męczył i pod względem psychicznym bo był w domu, brał tą chemię nie musząc spędzać kolejnych tygodni w szpitalu. jeśli po konsultacji z onkologiem lekarz będzie za chemią, walcz o temodal(jeśli się kwalifikujesz), z dwojga złego myślę że temodal zniesiesz lepiej. Osłonki na żołądek, siemię lniane w dużych ilościach, bo to wpływa na układ pokarmowy, my dbaliśmy o to i uwierz mi że tata nie narzekał na bóle żołądka, wątroby, pił alveo o którym pisałam wcześniej. Lekarz nie wierzył że wyniki badań były tak dobre, krew, czy enzymy wątrobowe wszystko wyglądało jak u zupełnie zdrowego mężczyzny. Życzę ci wszystkiego czego pragniesz...





Temat: Nasza walka z glejakiem ... guzem tkanki nerwowej mózgu.
Jeśli administracja sie zgodzi chciałabym tutaj móc kontunuować mój wątek dotyczący choroby mojego męża czyli walki z glejakiem wielopostaciowym.
Mam swoją stronę - stronę mojego męża:
www.nadziejamoja.ovh.org, na którą zaglądają setki życzliwych nam osób i codziennie czekają na informacje o stanie zdrowia Krzyśka.
początek naszej walki znajduje sie TUTAJ
ostatnie posty na poprzednim forum TUTAJ
mam nadzieję, że spotkam się tutaj ze zrozumieniem i empatią, bo jestem na jednym z najtrudniejszych etapów zmagania się z losem.



Temat: Nasza walka z glejakiem ... guzem tkanki nerwowej mózgu.

Czy ktoś się orientuje czy u nas w Polsce podawany jest temodal przy III stopniu glejaka,chodzi mi o astrocytoma anaplasticum
Do kwietnia temodal był podawany chorym z gwiaździakiem i glejakiem wielopostaciowym.....AOTM wszystko zmieniła.

A ja mam super wieści - Przed chwilą dostałam telefon od dr-a NAUMANA:
Wynik badania pozytywny - guz idzie na TEMODAL!!!!
czyli
nadal zbieram kasę na leczenie Temodalem - ulotki jak najbardziej aktualne!!!!
Tymbardziej, że prof. Majchrzak zalecił podawanie Temodalu jak tylko Krzysiek wróci do domu!!!



Temat: 1
witam serdecznie i chorych i rodziny,wcześniej się nie odzywałam gdyż było to ponad moje siły.wszyscy walczacy z glejakiem wilopostaciowym 4 stopnia to osoby bardzo pokrzywdzone przez los.na to draństwo nie ma leku ani sposobu.i pisze to nie dlatego żeby pozbawic kogokolwiek nadziei ale po to by wasi bliscy byli dla was podpora do konca.w grudiu 2008 odszedł mi bardzo bliski przyjaciel własnie na glejaka,walczył 3 lata i tak ta zaraza GO pokonała.otaczjcie swoich bliskich miłoscia,zrozumieniem pomoca gdy sa nie sprawni ruchowo i mentalnie.bo po operacjach tak jest niestety.moj przyjaciel był po 4 operacjach,po naswietlaniach,po 2 chemiach;lomustyna i temodal,rodzina zakupila chinskie zioła.specjalny olej w akademii nauk itd.,wszystko to na nic.szukalismy pomocy w toronto w usa.na całym swiecie nie ma leku na glejaka wielopostaciowego 4stopnia.moj przyjaciel przez 2 lata jezdził autem,pracowal,chc mial niedowlad lewostronny po opercjach.ostatni rok bylo widac jak gasnie jak slabnie,ostatie dwa miesiace to nie te człowiek,bez usmiechu ,radosci,pare tygodni przed odejsciem stracił mowe,goraczkował stał sie bezbronny jak dziecko.nie zmuszajcie do jedzenia i brania lekow itp,dbajcie jak tylko mozecie o swoich bliskich bo tego potrzebuja najbardziej.wszystkim bardzo wspołczuje bo wiem jak okrutna jest bezsilnosc wobec bezdusznego zabójcy.zycze wytrwałosci bo nikt nie zrozumie bolu i cierpienia ktorego nie doswidczył.za pare dni minie miesiac jak moj przyjaciel nie zyje a ja nie moge sie z tym pogodzic....



Temat: 1
Witam Wszystkich !Dawno nie odwiedzałam tej strony.Jak przeczytałam dzisiaj pierwszy list od Natalii to się popłakałam.Wróciły wspomnienia o Moim Tacie(chorował na raka trzustki ), odszedł w 2005 r.po rocznej walce(...)Wczoraj minął rok , jak dowiedziałam się ,że Moja Mama ma glejaka wielopostaciowego IV st.w lewym płacie skroniowym( pisałam o tym na forum 20.05.2008 r.).Do końca sierpnia Mama czuła się dobrze,normalnie funkcjonowała.Została zakfalifikowana do następnej chemii( odpowiednia ilość płytek krwii ).I nie zdążyła jak na razie jej przyjąć, bo od początku września się wszystko posypało, trafiła do szpitala z podejrzeniem zatorowości płucnej, nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą.Teraz jest w domu, ale jest b.słaba, nie może jeść i połykać tabletek bo odrazu wymioty.Jestem taka bezsilna.Tak ją namawiam żeby jadła, musi przecież mieć siły.Na szczęście nie ma żanych bóli.Lekarze podejrzewają wznowę guza ( po operacji w pazdzierniku, badanie TK nie pokazywało wznowy, ostatnie badanie było 21.08.2008 r.)Teraz Mama będzie miała tomograf w poniedziałek 06.10.2008, wszystko zależy od tego badania, jeżeli okaże się ,że guz nie rośnie to może zaczną leczyć Mamę...Tu gdzie mieszkam, glejaka nie leczą bo szkoda pieniędzy.Mamie dawali niecałe pół roku życia, a żyje już rok ( dzięki operacji w Bydgoszczy)Panie Janku, też trzymam za Pana kciuki, jest Pan nadzieją dla innych ,że można z tą chorobą żyć.Ma Pan dobrych lekarzy, takich z powołania i Dużą Pogodę Ducha.Pozdrawiam serdecznie



Temat: 1

Dziękuję Grazko! Co do dużej szansy nasz na myśli szansę że ojciec w tego wyjdzie czy chodziło ci o szansę że ten żółtakogwgaźdzgak (II)mógł przyjąć bardziej złośliwa postać, a czytałem że nieraz odradza się w postaci gwiaździaka anaplasyczndgo (III)lub glejaka wielopostaciowego(IV), a bardzo martwi mnie tempo w jakim urósł.
Myślę ,że musisz [cie] poczekać na wyniki operacji.Dopiero jak pobiorą wycinek guza będzie coś wiadomo konkretnego.Co do tempa wzrostu to przykładem niech będzie mój mąż że w ciągu miesiąca [wprawdzie glejak] ale urósł od 2,5 po miesiącu obadanie TK wykazało guz 7,5 cm także jeśli chodzi o guzy to trzeba czekać na wynik histopatologii.Póki co uspokój się, wiem że to trudne ,każdy zachowuje się podobnie .Ja o męża walczę już 2 lata,więc wytrwałość i nadzieja jest najlepszym doradcą.życzę samuch pomyślnych wyników ,i głowa do góry!!!!!!!!!!! jeszcze może być dobrze.Pozdrawiam.



Temat: GLEJAK - NOWOTWÓR GŁOWY - macie jakieś doświadczenia?
Witajcie. Trafiłam tu pierwszy, ale z pewnością nie ostatni raz. Od niemalże roku zmagam się z glejakiem wielopostaciowym. Jestem po operacji, radioterapii i w trakcie chemioterapii, a przed radioterapią stereoaktywną.. Leczą mnie Temodalem. W szpitalu przyjmowałam przez 42 dni chemię, razem z lampami. Dawki jakie otrzymuję są zbliżone do Waszych. Teraz otrzymuję chemię w cyklu 28 dniowym( przyjęłam już 6 serii). Wczoraj miałam kontrolny (chyba już 6 rezonans). Czekam na wyniki. Jak dotąd stan był stbilny - guz nie odrastał. Wierzę, że i tym razem będzie podobnie. Kiedy czytam rokowania to ręce mi opadają. Mam dopiero 22 lata i zamierzam walczyć o życie. Twierdzę, że Bóg nie bez powodu obarczył mnie takim krzyżem, że mam jeszcze w swoim życiu misję do spełnienia i pokonam tę chorobę. Czego i Wam życzę. Pokażmy, że rak to nie wyrok. Że to "bydle" można pokonać. Pozdrawiam



Temat: GLEJAK - NOWOTWÓR GŁOWY - macie jakieś doświadczenia?
Aniu czytałam Twoje posty z początku roku dot. męża. Możesz napisac jaki jest stan na dzisiaj. U mojej córki -32l - w lutym stwierdzono glejaka wielopostaciowego - położony jest po prawiej stronie skroni i przechodzi na lewą- po biopsji okazało się,że niestety jest nieoperacyjny- zbyt dużo nacieków/ w marcu zastosowano 6 tygodni radioterapii z jednoczesnym podawanie 125mg temodalu. Teraz jest na podwójnej dawce Temodalu - 5 dni w tygodniu-i na zmniejszonej dawce sterydów aby zmnieszać ciśnienie wczaszce.Oprócz tego na własną rękę kupiliśmy vilcacorę i chyba dzięki niej ma całkiem dobre wyniki krwi, Na dzień dzisiejszy cofnął sie jej trochę niedowład lewej strony, także samodzielnie się może poruszać o kuli - ale do tego trzeba ćwiczyć nogę.
Co 2 m-ce ma robione MRI czyli rezonans głowy- teraz miała robiony 17.07 i do tego badanie krwi. 30-go ma wizyte u swojego onkologa. z niecierpliwością czekamy na wyniki.
Nie ma problemów z otrzymywaniem jakiegokolwoek leku bo poprostu leczy się w Londynie a nie u nas - i to chyba jest w tym wszystkim jej szczęście, a do tego ma tak dużo optymizmu i wiary w przyszłość że czasami aż jej tego po cichu zazdroszczę, bo optymizm i wiara w wyzdrowienie to połowa sukcesu. Pozdrawiam cie serdecznie i innych, którzy walczą.



Temat: pijmy, palmy, używajmy...


Guzy w fazie rozrastania się potrzebują całej odpowiedniej sieci naczyń krwionośnych. Tworzenie się tej sieci naczyń nazywa się angiogenezą. Do tej sieci naczyń niezbędny jest czynnik wzrostu, naczyniowo- śródbłonkowo, zwany VEGF.
Ten czynnik to - białko, który generuje powstawanie nowych naczynek
krwinośnych. I właśnie, gdy ten czynnik zostanie zablokowany
guz nie będzie się rozrastał - jak twierdzą naukowcy. Zabraknie po prostu krwi i składnikow odżywczych.
Więc okazało się, że podczas badań wstrzyknięto kanabinoidy do próbki
pobranej od 2 chorych z glejakiem wielopostaciowym. No i coś niesamowitego, otóż okazało się, że poziom VEGF w wyciętej próbce
zdecydowanie zmniejszył się w obu przypadkach.


No tak, wydaje się to logiczne. Oby się jednak nie okazało, że zablokowany czynnik odpowiadał jeszcze za rozwój innych struktur, tych które są fizjologicznie niezbędne. Jak przy każdej nowej metodzie pewnie w trakcie dalszych badań wyjdą jeszcze skutki uboczne. W każdym razie bardzo dziękuje za odpowiedź



Temat: Wizyta u wróżki
Wczoraj zagadnął mnie reporter (w towarzystwie kamerzysty). Chciał, żebym powiedział, jakie pytanie zadałbym wróżce. Mówię "No, chciałbym dowiedzieć się, czy zapadnę na wielopostaciowego glejaka mózgu..."
Facio skrzywił się i mówi "A może coś mniej dekadenckiego?"
Niemedialne, psia jego jucha. Posłałem na drzewo.

Swoją jednak drogą, pytanie nie jest bez sensu.
Ja już się wypowiedziałem - zapraszam Was do wpisywania, o co też chcielibyście zapytać Wróżki



Temat: 1
Dziękuję Grazko! Co do dużej szansy nasz na myśli szansę że ojciec w tego wyjdzie czy chodziło ci o szansę że ten żółtakogwgaźdzgak (II)mógł przyjąć bardziej złośliwa postać, a czytałem że nieraz odradza się w postaci gwiaździaka anaplasyczndgo (III)lub glejaka wielopostaciowego(IV), a bardzo martwi mnie tempo w jakim urósł.



Temat: Pytanie
Nie wiem, może mu w ośrodku zaczęli jakieś głupoty wciskać, że to co pali to skun który posypują domestosem, podlewają heroiną i białym. Ludzie po pobycie w takich ośrodkach zmieniają. To, że marihuana niszczy mózg to kompletna bzdura. Teraz wychodzą badania, że niektórych przypadkach ratuje mózg, THC zabija komórki jednego z niewyleczalnych postaci raka - glejaka wielopostaciowego.



Temat: Marihuana zabija raka
1.4.2009r.
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

wiadomosci.wp.pl: Tetrahydrokannabinol (THC), psychoaktywny składnik marihuany, zabija komórki najbardziej złośliwego raka mózgu - glejaka wielopostaciowego - informuje serwis internetowy Eurekalert.
...



Temat: Marihuana skuteczna w walce z rakiem
"Rzeczpospolita": Chemiczny składnik narkotyku marihuany może hamować rozwój guzów nowotworowych - dowiedli hiszpańscy naukowcy z zespołu Manuela Guzmana z Universidad Complutense w Madrycie.

Pierwszy raz tak? terapię zastosowano u ludzi cierpi?cych na jedn? z odmian raka mózgu.

Naukowcy podczas badań na szczurach zaobserwowali, że aktywne składniki narkotyku - kanabinoidy - hamuj? powstawanie nowych naczyń krwiono?nych. Szczury chorowały na raka mózgu. Po wstrzyknięciu im ekstraktu z marihuany guzy przestały rosn?ć. Gdyby udało się w jaki? sposób powstrzymać rozwój naczyń, czyli angiogenezę, guz zostałby zagłodzony.

"Widzieli?my, że guzy mózgu u zwierz?t s? trochę mniejsze i bledsze. Przekonali?my się, że to działa, ale nadal to bardzo wstępna faza" - podkre?laj? naukowcy.

Zespół Guzmana postanowił sprawdzić, czy ten sam mechanizm będzie funkcjonował u ludzi. Do eksperymentu wybrano 14 pacjentów cierpi?cych na glejaka wielopostaciowego. W konfrontacji z nim lekarze s? najczę?ciej bez szans. Zespół Manuela Guzmana obecnie analizuje uzyskane wyniki.

"Rzeczpospolita" pisze, że substancje czynne zawarte w marihuanie potrafi? też leczyć nowotwory skóry. Po wstrzyknięciu kanabinoidów w okolice nowotworu dochodziło do mniejszego rozwoju naczyń krwiono?nych, zaopatruj?cych patologiczn? tkankę, a same komórki nowotworowe czę?ciej obumierały.

?ródło: onet.pl



Temat: 1
Witam ,jestem nowicjuszką która też opiekuje się mężem chorego na glejaka wielopostaciowego.Walczymy 18 miesięcy ,mąż nie jest samodzielny wszystko muszę koło niego zrobić [niedowład lewostronny ] tak jak i ty robię wszystko aby utrzymać go w dobrej kondycji .Właśnie w sobotę miał radioterapię stereotaktyczną narazie czuje się w miarę dobrze ,ale niestety to była czwarta wznowa i rokowania są złe niestety dają mu 2-3 miesiące życia .Jak się przygotować i skąd wziąć siły na to co ma nastąpić ? czy dam radę? Niestety na polu bitwy zostałam sama.Dla niektórych członków rodziny za długo trwa ta choroba i dawno dali sobie spokój .Co robić żeby mniej bolało?



Temat: Czy Marry Jane znowu okazała się pomocna?! :-)
Nauka
IAR, JP /2004-08-17 06:21:00

Marihuana skuteczna w walce z rakiem

"Rzeczpospolita": Chemiczny składnik narkotyku marihuany może hamować rozwój guzów nowotworowych - dowiedli hiszpańscy naukowcy z zespołu Manuela Guzmana z Universidad Complutense w Madrycie.

Pierwszy raz taką terapię zastosowano u ludzi cierpiących na jedną z odmian raka mózgu.

Naukowcy podczas badań na szczurach zaobserwowali, że aktywne składniki narkotyku - kanabinoidy - hamują powstawanie nowych naczyń krwionośnych. Szczury chorowały na raka mózgu. Po wstrzyknięciu im ekstraktu z marihuany guzy przestały rosnąć. Gdyby udało się w jakiś sposób powstrzymać rozwój naczyń, czyli angiogenezę, guz zostałby zagłodzony.

"Widzieliśmy, że guzy mózgu u zwierząt są trochę mniejsze i bledsze. Przekonaliśmy się, że to działa, ale nadal to bardzo wstępna faza" - podkreślają naukowcy.

Zespół Guzmana postanowił sprawdzić, czy ten sam mechanizm będzie funkcjonował u ludzi. Do eksperymentu wybrano 14 pacjentów cierpiących na glejaka wielopostaciowego. W konfrontacji z nim lekarze są najczęściej bez szans. Zespół Manuela Guzmana obecnie analizuje uzyskane wyniki.

"Rzeczpospolita" pisze, że substancje czynne zawarte w marihuanie potrafią też leczyć nowotwory skóry. Po wstrzyknięciu kanabinoidów w okolice nowotworu dochodziło do mniejszego rozwoju naczyń krwionośnych, zaopatrujących patologiczną tkankę, a same komórki nowotworowe częściej obumierały.

Więcej - w "Rzeczpospolitej".




Temat: 1
mój tata tez ma glejaka wielopostaciowego, w lewym placie skroniowym, jest teraz w trakcie radioterapii, zaczął sie wlasnie 6 ostatni tydzień, jest w "dobrym" stanie chodzi, i robi wszystko sam ma problemy z mową, zle dobiera slowa i czasem nie bardzo rozumie co sie do niego mowi ale widzi swoje bledy. Chcialabym aby tata poddal sie jeszcze innemu leczeniu na przyklad PCV,
lekarka powiedziala ze kontrolny tomograf mozna zrobic dopiero po 3 miesiacach od zakonczenia radioterapii bo na mozgu jest odczyn popromienny zakłucajacy prawidlowy obraz mozgu. i do tego czasu nie bede wiedziec czy radioterapiia przyniosla jakies efekty. czy to prawda. na prawde nei mozna sprawdzic tego wczesniej albo jakas inna metodą?



Temat: Bramy Jerycha
Arkadij zmrużył oczy. Ostre światło w łazience i laboratoryjna biel, powodowały, że jeszcze bardziej bolała go głowa. Oparł się o umywalkę, żeby nie upaść. Kropla krwi spadła i rozprysła się na białej powierzchni. Podniósł oczy, aby zobaczyć swoje oblicze…

Jakaś twarz przyglądała mu się uważnie. Wreszcie ktoś w fartuchu pokiwał głową.
- Ma pan pewną jakąś mało znaną odmianę glejaka wielopostaciowego – usłyszał.
- Czyli co? – niewiele przecież mu ten bełkot mówił.
- Złośliwy nowotwór centralnego układu nerwowego – lekarz zniknął z pola widzenia.
- Mam jakieś szanse?
Nikt nie odpowiedział. Arkadij poczuł, że jeszcze chwila a straci przytomność.
- Zrób o co prosimy, a będziesz żył – jakiś czuły kobiecy głos szepnął mu do ucha. Ktoś mu włożył, coś metalowego do ręki. Chyba korkociąg. Po czym delikatna dłoń pokierowała jego do kieszeni – w razie ataków, ktoś z grupy będzie miał medykamenty. Jednakże one tylko spowolniają destrukcję…

Ukrainiec zakołysał się w przód i w tył i z impetem rąbnął czołem w lustro. Pozostali shadowrunerzy usłyszeli brzęk szkła, a następnie łomot upadającego ciała.



Temat: kapsaicyna czy ktoś to próbował
Ja zmodyfikowałam podawanie papryk, wzmocniłam ich działanie, po zmacerowaniu tzn przelałam olej ale, do małych porcji dodaje kilka świeżych papryk chili i miksuję, taki koktail podaję pięć razy dziennie po łyżce niepełnej (tak, żeby sie nie wylało)...obawiam się, że olej z pestek winogron nie zawiera resweratrolu, wszak robi sie go z winogron zielonych....nie czerwonych, więc radziłaby jednak podawać resweratrol w kapsułkach, albo zażerać się porzeczką czarną
też kupowałam go w necie , wcześniej ktoś podawał linka
Ja podaję resweratrol 2 x dziennie po 2 kapułki....
nie doczekałam sie clooney na twoją podpowiedź na innym forum ;(
Mąż równocześnie bierze chemię.....nie zauważyłam jak na razie żadnych skutków ubocznych, wręcz przeciwnie...męzowi wróciły siły witalne - a choruje na glejaka wielopostaciowego, jest po drugiej operacji- to wyjątkowo złośliwe raczysko...nie wiem co sie w głowie z dzieje z "lokatorem"...mam nadzieję, że jak na razie wzrost został zatrzymany, bo po 3 tygodniach od operacji , jeśli sie nie wytnie w całości potrafi w ciągu 2 tygodni powrócic do rozmiarów sprzed operacji.... Stan kliniczny męża nie wskazuje na szybką progresję, raczej na remisję....zobaczymy za 2 miesiące co pokaże kontrolny MR



Temat: 1
Moja Mama ma glejaka wielopostaciowego IV stopnia, w lewym płacie skroniowym.W pazdzierniku zeszłego roku miała robioną tomografię, po diagnozie wypisali do domu z przepisanym ketonalem i "szansą na raditerapię paliatywną".Lekarze powiedzieli ,że guz jest tak duży, że nie ma szans aby choć częściowo go wyciąć (nieoperacyjny).Dali Mamie niecałe 6 miesięcy na przeżycie.Mama po wyjściu ze szpitala wyglądała fatalnie.Jednak zaczęła brać leki przeciwpadaczkowe Tegretol oraz Pabidexamethason, Bisocard i czuła się lepiej można było rozmawiać !Znalezliśmy wspaniały szpital kliniczny w Bydgoszczy, lekarze zoperowali Mamę( dla Nich nie było to niemożliwe! )wycięli część guza, to co się dało.W lisopadzie przeprowadzono radioterapię, w styczniu tomografia pokazała, że nic tam się nie dzieje złego.Mama ma przepisaną Chemię lomustynę - 5 tabletek co 6 tygodni( niestety ma skutek uboczny - spadek płytek krwi , ma problemy z nogami - puchną i robią się sine.Mama czuje się dobrze, choć ma problemy z wysłowieniem się.Teraz mamy tomografię pod koniec maja.Jezdzimy z Mamą także do bioenergoterpeuty - Wierzę w Niego.Trzeba walczyć ,walczyć póki starczy sił.



Temat: 1
witam. przeczytalam wasze wszystkie wypowiedzi i licze na jakas pomoc. Dzisiaj dowiedzialam sie, ze u mojego przyjaciela stwierdzono glejaka wielopostaciowego IV. nie wiem co robic jak mu pomoc co mowic. Lekarze daja mu 3 m-ce zycia zapytali tylko czy chce to leczyc, a on zrezygnowal zalamal sie i twierdzi ze to i tak nic nie da. Nie powiedzial rodzicom bo nie chce ich martwic a ja kompletnie nie wiem co robic jak mu pomoc czy namawiac go na jakies leczenie czy to wogole ma jakis sens. On ma dopiero 20 lat. z gory dziekuje za pomoc.



Temat: Burns nie wystartuje w 2004r
Glejaki, nowotwory ośrodkowego układu nerwowego zbudowane z komórek podobnych do dojrzałego lub płodowego gleju (tkanka glejowa, tkanki podporowej mózgu).

Do grupy tej należą: gąbczak wielopostaciowy (glioblastoma multiforme), gwiaździak (astrocytoma), skąpodrzewiak (oligoderodroglioma), rdzeniak (meduloblastoma), wyściółczak (ependymoma).

Pod względem histologicznym glejaki ogą być zarówno złośliwe jak i niezłośliwe, jednak klinicznie, ze względu na ich lokalizację są one zawsze złośliwe.

Pojęcie klinicznej złośliwości ma swoje uzasadnienie, gdyż glejaki rosnąc wewnątrz czaszi powodują nadciśnienie śródczaszkowe, które jest stanem zagrożenia życia, a poza tym powodują zaburzenia czynności mózgu zależnie od lokalizacji nowotworu.

gdzies mi sie obiło o uszu ze Armstrong miał cos podobnego, on na szczescie pokonał chorobę i wrócił w chwale do sportu



Temat: 1
Po twoim poście stwierdzam, że przyjaciel ani nie miałam operacji a tym bardziej pobieranego wycinka do badania histopatologicznego? Więc jeśli lekarz sam z siebie stwierdził że to glejak to powiedz przyjacielowi żeby poszedł do innego lekarza. Nie da się ot tak stwierdzić że to glejak a tym bardziej że wielopostaciowy!!! Co to za lekarz?



Temat: WRC 2004 bez Burnsa - nowotwór mózgu
mać.

Za wiem.onet.pl:


Glejaki, nowotwory ośrodkowego układu nerwowego zbudowane z komórek podobnych do dojrzałego lub płodowego gleju (tkanka glejowa, tkanki podporowej mózgu).

Do grupy tej należą: gąbczak wielopostaciowy (glioblastoma multiforme), gwiaździak (astrocytoma), skąpodrzewiak (oligoderodroglioma), rdzeniak (meduloblastoma), wyściółczak (ependymoma).

Pod względem histologicznym glejaki mogą być zarówno złośliwe jak i niezłośliwe, jednak klinicznie, ze względu na ich lokalizację są one zawsze złośliwe.

Pojęcie klinicznej złośliwości ma swoje uzasadnienie, gdyż glejaki rosnąc wewnątrz czaszki powodują nadciśnienie śródczaszkowe, które jest stanem zagrożenia życia, a poza tym powodują zaburzenia czynności mózgu zależnie od lokalizacji nowotworu.


, , mać.



Temat: czy mam tętniaka mózgu
Hej poszedłem do lekarza i powiedziałem mu o tych objawach i żeby mi zrobili kolonoskopię tak jak to zasugerował autor postu nade mną a lekarz zaczął się wtedy śmiać przez 5 minut bez przerwy myślałem że on tam pęknie...
no ale w końcu przestał i się umówiliśmy na badania.....
potem na tych badaniach robili mi tomografię i jakieś tam skanowanie mózgu i co się okazało ?
NIE MAM żadnego tętniaka.....
hahah niepotrzebnie się tak bałem.
te objawy były spowodowane wielopostaciowym guzem mózgu, jakimś glejakiem czy coś takiego, w dodatku ze względu na jego wielkość i to że operacja może spowodować uszkodzenie przyśrodkowej części płata skroniowego, jest on nieoperowalny przynajmniej tu gdzie mieszkam.
Lekarz przepisał mi tylko jakieś leki przeciwbólowe i powiedział żebym się trzymał że było fajnie mnie poznać.... - chyba ze względu na tą kolonoskopię mnie polubił
więc mogę biegać dalej



Temat: 1
Witam,

Mam pytanie, mój tata miał guza glejaka (najprawdopodobniej wielopostaciowego) i wycięli mu go (był wielkości pomarańczy) i teraz pomimo tego wszystkiego co czytałem na Wikipedii i tutaj na forum NIE MA zaników pamięci, normalnie się wysławia, nawet wstaje ! I teraz czeka na naświetlania, w związku z tym mam pytanie, jest szansa, żeby wyzdrowiał ? Proszę bardzo o szybką odpowiedź, jest to dla mnie bardzo ważne.

Pozdrawiam
Adren



Temat: 1
Witam wszystkich. Mojemu tacie zostal wyciety wczoraj goz mozgu. Ze wstepnuch "ogledzin" wszystko wskazuje na to, ze byl to glejak IV stopnia (wielopostaciowy, w placie skroniowym lewym). Powiedzcie porsze jaka jest szansa na calkowite wyleczenie? Czy resekcja i naswietlanie potem (tudziez inna forma leczenia po jest) tylko przedluzeniem zycia...?

Dziekuje

A.



Temat: GLEJAK - NOWOTWÓR GŁOWY - macie jakieś doświadczenia?
Witajcie!

Mam na imię Oskar i zwracam się do Was z konkretnym pytaniem. Czy macie może jakieś namiary na kliniki zajmujące się leczeniem glejaka wielopostaciowego poza granicami Polski? Bardzo zależało by mi na kilku sprawdzonych kontaktach.

Pozdrawiam,
Oskar.



Temat: GLEJAK - NOWOTWÓR GŁOWY - macie jakieś doświadczenia?
Witam! Moj tata ma glejaka wielopostaciowego IV stopien. Z tego, co czytalam na roznych forach- strasznie ciezko jest zdobuc temodal. Dlaczego? Dlaczego lekarze tak niechetnie go przepisuja? Bardzo prosze o odpowiedz.



Temat: Nasza walka z glejakiem ... guzem tkanki nerwowej mózgu.

Do kwietnia temodal był podawany chorym z gwiaździakiem i glejakiem wielopostaciowym - nie prawda

Samograj - JAK NIE MASZ POJĘCIA O CZYM PISZESZ TO NIE PISZ. NIE WPROWADZAJ LUDZI W BŁĄD. Tak się składa, że już od dwóch lat żyję z tym sublokatorem, więc wiem o czym piszę.Do połowy 2008 były programy ale z dużymi ograniczeniami. I tak pacjenci z glejakiem anaplastycznym G III mogi dostać Temodal jedynie pod następującymi warunkami łącznie :
1. wznowa procesu nowotworowego +
2. guz musi być umiejscowiony w takim miejscu, które wyklucza ponowną operację ( guz nieoperacyjny) +
3. przebyć standardową chemię (PCV)
Jak widać z tego chorzy nowo zdiagnozowani nie mieli i nie mają nadal co liczyć na Temodal od państwa polskiego.

Jeżeli chodzi o chorych na glejaka wielopostaciowego to jak porozmawia się z chorymi i poczyta się forum glejak sytuacja też nie wygląda różowo tak jak to przedstawiasz. Mimo, że były programy terapeutyczne ludzie nie wszyscy dostawali i nadal nie dostają tego leku. Nie wiem czym lekarze się kierują (czyżby grubością portfela pacjenta i możliwościami jego uszczknięcia ? - żadnego innego logicznego wyjaśnienia nie widzę)

Sam osobiście leżąc w szpitalu spotkałem osobę, która miał glejaka wielopostaciowego nieoperacyjnego (po biopsji), który jedynie dostał naświetlania.

Może ty dostałaś (ciekawy jestem jak to załatwiłaś, czyżby to znajomości?). Samograj przypominasz mi polityka, który zarabia grubą forsę i jest w nierealnym świecie myśląc że wszyscy tak zarabiają. Jak ty dostałaś Temodal to nie znaczy, że wszyscy dostali. Nie uogólniaj . Wiele osób mimo wskazań nie otrzymało Temodalu pomimo, że były przepisy to umożliwiające.

Walczący z glejakiem.

Życzę zdrówka



Temat: 1
Witam, calkiem niechcacy weszlam na to forum. Jestem gleboko poruszona tym co tu przeczytalam... Z calego serca zycze wszystkim chorym i ich najblizszym sily, nadziei, milosci. Nie jestem w stanie nikomu pomoc, troche poszperalam po internecie i znalazlam cos takiego...

http://www.gemm-therapy.com/eng/conditions_cancer.php

"Poznaniacy znaleźli lek na raka?
Glejak to nowotwór mózgu, którego leczenie nie jest efektywne. Nadzieją dla chorych może być jednak lek opracowywany przez poznańskich naukowców. Mimo, że nie likwiduje on raka, pozwala wydłużyć pacjentom życie nawet o 3 lata. Stosuje go prof. Stanisław Nowak z Kliniki Neurochirurgii Akademii Medycznej w Poznaniu.
Gdy chory odczuwa bóle głowy, ma kłopoty z mową lub poruszaniem się, może to oznaczać, że guz jest już w zaawansowanej fazie i należy pacjenta natychmiast operować. Niestety, glejaka nie łatwo wyleczyć. Narazie jest to wręcz niemożliwe. Problem polega na tym, że nowotwór rozsiewa się po
mózgu."

1) "Wirusy niszczą glejaki
Świat. Naukowcom z Duke University udało się powstrzymać rozwój glejaka wielopostaciowego dzięki wykorzystaniu powszechnie występujących u ludzi wirusów. Ten rodzaj nowotworu atakuje szybko i słabo reaguje na leczenie - przeciętny czas przeżycia od momentu diagnozy to zazwyczaj od kilku miesięcy do roku. Amerykańskim naukowcom udało się ten okres przedłużyć dwukrotnie. Uzyskali oni lek z krwi pacjentów, wykorzystując fakt, że u dziewięciu na dziesięciu pacjentów z glejakiem występują również aktywne tzw. cytomegalowirusy. Działa on jak szczepionka ucząca układ odpornościowy, jak rozpoznać i zniszczyć komórki z wirusem - a tym samym komórki nowotworu. Jak donosi Rzeczpospolita, chorzy najpierw przeszli operację chirurgiczną usunięcia guza z mózgu. Następnie podano im nową szczepionkę oraz lek o nazwie Temozolomid standardowo stosowany w walce z glejakiem wielopostaciowym. Eksperymentalna metoda leczenia pomogła na razie 16 chorym uczestniczącym w testach klinicznych. "

2) "Jak powiedział TVP Poznań prof. Jan Barciszewski z Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu, lek jest kwasem rybonukleinowym, który wprowadza się do przestrzeni pooperacyjnej. W tej chwili naukowcy mówią jedynie o szansach, bowiem lek likwiduje tylko jeden rodzaj białek – głównego budulca nowotworu. Jak mówi prof. Barciszewski trzeba znaleźć kilka tarcz do których można strzelać.

Prof. Stanisław Nowak z Kliniki Neurochirurgii Akademii Medycznej w Poznaniu przyznaje TVP Poznań, że po zastosowaniu substancji komórki nowotworowe znikają. W tej chwili używany lek pozwala przedłużyć życie choremu nawet o 3 lata.

źródło: Newsweek Polska, TVP Poznań"



Temat: Nasza walka z glejakiem ... guzem tkanki nerwowej mózgu.
Może Wam sie to przyda:
http://www.aotm.gov.pl/pliki/news/05_09 ... zesnia.pdf

Daje to nadzieję chorym:

Plan posiedzenia 12/2008
Rady Konsultacyjnej
w dniu 10 września 2008 roku
o godzinie 10:30 w sali nr 11
w siedzibie Agencji Oceny Technologii Medycznych
Al. Lotników 22
Warszawa

m.in.
14:05 – 15:10
Przygotowanie rekomendacji w sprawie finansowania temozolomidu (Temodal)
w leczeniu glejaków złośliwych mózgu wykazujących wznowę lub progresję
i w leczeniu nowozdiagnozowanych glejaków wielopostaciowych.

14:35 – 14:55 Przedstawienie stanowiska eksperckiego – dr n. med. Paweł Nauman – Klinika
Nowotworów Układu Nerwowego, Centrum Onkologii – Instytut Im. Marii
Skłodowskiej – Curie w Warszawie oraz prof. dr hab. Danuta Perek – Kierownik
Kliniki Onkologii, Instytut Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka.

Podejrzewam, że w związku z eksperckim stanowiskiem Temodal będzie podawany tym osobom, u których będzie dodatnia matylacja MGMT.
NFZ szuka oszczędności, a za badanie płaciłby 500zł i byłby pewny, że nie daje Temodalu na marne....

To nie do końca fair, bo to badanie genetyczne nie daje 100% pewności...a jeśliby było błędne i nie dostałby leku ten, kto powinien....jaka byłaby to tragedia...!!!
Na jakośc badania ma wpływ wiele czynników - rodzaj pobranego materiału, jego stan....chyba, że poszczególne kliniki, dostaną wytyczne jak pobierać materiał do badania genetycznego na matylacje promotora genu MGMT i z marszu będzie materiał odsyłany do Warszawy.
Może z czasem zostana udoskonalone metody badania, co da 100% pewność, żę NIE IDZIE i nie ma co sie szarpać!!!



Temat: Zaczynamy walkę...
Ten preparat Betuleco wygląda interesująco.
Znalazłem coś takiego:
http://biblio.cm.umk.pl/f...25_internet.pdf

"W. Rzeski, A. Stepulak, Marek Szymański,
M. Sifringer, J. Kaczor, K. Wejksza, B.
Zdzisińska, M. Kandefer-Szerszeń: Betulinic
acid decreases expression of bcl-2 and cyclin
D1 inhibits proliferation, migration and induces
apoptosis in cancer cells. - N-S Arch. Pharmacol.
2006 Vol. 374 nr 1 s. 11 -20, IF: 2.098
Wstęp: Kwas Betulinowy jest substancją
roślinną pozyskiwaną głownie z kory brzozy
białej (Betula alba) i posiada szeroki zakres
działań biologicznych w tym działanie przeciwwirusowe,
przeciwparazytowe i przeciwbakteryjne
oraz przeciwzapalne a także jak
wynika z doniesień może hamować wzrost
i proliferację komórek nowotworowych. Celem
pracy była ocena in vitro skuteczności
kwasu betulinowego w hamowaniu wzrostu
komórek nowotworowych kultur komórkowych
różnych nowotworów.
Wyniki: W przeprowadzonym badaniu
wykazano zadziwiająco silne działanie antyproliferacyjne
kwasu betulinowego na
komórki nowotworowe we wszystkich badanych
kulturach komórkowych, w tym neuroblastoma,
medulloblastoma, glejaka, raka
tarczycy, piersi, płuc oraz okrężnicy, komórek
białaczkowych a także szpiczaka mnogiego.
Wykazano także hamowanie wzrostu pierwotnych
kultur komórkowych izolowanych
z raka jajnika i glejaka wielopostaciowego.
Zaobserwowano również zmniejszenie
proliferacji komórek nowotworowych pod
wpływem kwasu betulinowego oraz indukcję
śmierci komórek na drodze apoptozy. Stwierdzono
ponadto zmniejszoną ekspresję genów
bcl2 i cyklin D1 oraz wzrost ekspresji genu
bax po terapii kwasem betulinowym.
Wnioski: Przeprowadzone badania potwierdzają
działanie przeciwnowotworowe
kwasu betulinowego i sugerują wzięcie pod
uwagę stosowania kwasu betulinowego jako
leku wspomagającego leczenie onkologiczne."



Temat: Ech, ci "naukowcy"
Marihuana skuteczna w walce z rakiem

"Rzeczpospolita": Chemiczny składnik narkotyku marihuany może hamować
rozwój guzów nowotworowych - dowiedli hiszpańscy naukowcy z zespołu Manuela
Guzmana z Universidad Complutense w Madrycie.

Pierwszy raz taką terapię zastosowano u ludzi cierpiących na jedną z odmian
raka mózgu.

Naukowcy podczas badań na szczurach zaobserwowali, że aktywne składniki
narkotyku - kanabinoidy - hamują powstawanie nowych naczyń krwionośnych.
Szczury chorowały na raka mózgu. Po wstrzyknięciu im ekstraktu z marihuany
guzy przestały rosnąć. Gdyby udało się w jakiś sposób powstrzymać rozwój
naczyń, czyli angiogenezę, guz zostałby zagłodzony.

"Widzieliśmy, że guzy mózgu u zwierząt są trochę mniejsze i bledsze.
Przekonaliśmy się, że to działa, ale nadal to bardzo wstępna faza" -
podkreślają naukowcy.

Zespół Guzmana postanowił sprawdzić, czy ten sam mechanizm będzie
funkcjonował u ludzi. Do eksperymentu wybrano 14 pacjentów cierpiących na
glejaka wielopostaciowego. W konfrontacji z nim lekarze są najczęściej bez
szans. Zespół Manuela Guzmana obecnie analizuje uzyskane wyniki.

"Rzeczpospolita" pisze, że substancje czynne zawarte w marihuanie potrafią
też leczyć nowotwory skóry. Po wstrzyknięciu kanabinoidów w okolice nowotworu
dochodziło do mniejszego rozwoju naczyń krwionośnych, zaopatrujących
patologiczną tkankę, a same komórki nowotworowe częściej obumierały.

Więcej - w "Rzeczpospolitej".

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Pokonać raka polem elektrycznym
Amerykańska firma NovoCure zaprezentowała wyniki badań klinicznych nad produkowanym przez siebie urządzeniem, nazwanym Novo-TTF. Jest to maszyna, której zadaniem jest zmniejszenie masy guza nowotworowego przed podjęciem próby jego usunięcia metodą chirurgiczną.

Działanie Novo-TTF opiera się na wytwarzaniu wewnątrz tkanki nowotworowej pola elektrycznego o ściśle określonych parametrach. Dzięki precyzyjnej regulacji urządzenia możliwe jest wytworzenie w guzie warunków, które prowadzą do zniszczenia dzielących się komórek nowotworowych i jednoczesnego zachowania zdrowej części piersi. W połączeniu z odpowiednio dobraną chemioterapią możliwe jest uzyskanie w ten sposób tzw. efektu addytywnego (działanie leku i wytworzonego pola sumuje się) lub synergistycznego (efekt współdziałania obu środków jest wyższy niż suma ich skuteczności przy stosowaniu osobno), zależnie od rodzaju podawanego preparatu.



Badania na ludziach wykazały wysoką skuteczność nowej techniki. Testy objęły pięć pacjentek z rakiem piersi, u których planowana była operacja usunięcia guza. Dzięki zastosowaniu przed zabiegiem chirurgicznym łączonego leczenia chemioterapeutykiem oraz polem elektrycznym uzyskano u badanych pań efekt pomniejszenia guza o co najmniej 86%. U jednej z pacjentek udało się nawet usunąć guz całkowicie jeszcze przed interwencją chirurga. Nie stwierdzono także poważnych efektów ubocznych stosowania testowanej terapii - najsilniejszym z niepożądanych objawów było łagodne podrażnienie skóry w miejscu przyłożenia elektrod. Na szczęście zmiana ta jest łatwa do wyleczenia przy użyciu prostych kremów. W związku z zachęcającymi wynikami planowane są dalsze badania na większej grupie chorych.

NovoCure pracuje równocześnie nad zastosowaniem swojego produktu w leczeniu glejaka wielopostaciowego, wyjątkowo groźnego nowotworu mózgu. Do badania zakwalifikowano pacjentów, u których guz odnowił się pomimo wcześniejszego zastosowania technik chirurgicznych oraz radioterapii. W porównaniu do chorych leczonych standardowo, dodanie użycia Novo-TTF do schematu leczenia pozwoliło na podwojenie mediany przeżycia (czasu, którego dożywa połowa leczonych pacjentów). Obecnie maszyna przechodzi trzecią fazę badań klinicznych, co oznacza szansę na wprowadzenie do rutynowego leczenia już za kilka lat.

EurekAlert



Temat: Nasza walka z glejakiem ... guzem tkanki nerwowej mózgu.
Witajcie... ja tylko dyskretnie przypomnę jaki jest tytuł watku:
Nasza walka z glejakiem wielopostaciowym GBM IV.

Pozdrawiam i życzę duuuuuzo, duuuuużo, optymizmu.
Annasa4, Twój syn jest n i e s a m o w i t y !!!

Zresztą uważam, że złapaliście we trójkę Pana Boga za nogi: nowy, mąż kasai48 i syn annasa4 - Wy żyjecie normalnie... jak zdrowi ludzie (waszym dylematem jest kwestia czy wypić piwo, i ile, czy brać leki p/padaczkowe ), TO WIELKA ŁASKA I... nalezy to docenić i cieszyć się z tego ile wlezie, bo nie każdy miał tyle szczęścia... popatrzcie na naszą walkę...od pierwszych symptomów, ani chwili wytchnienia...
nowy...zamieniłbyś się z Krzyśkiem???Chyba nie... na pewno nie...
To fragment z mojego forum:
"...Nie wytrzymam tego wszystkiego... tej huśtawki, tej niepewności i... tego przykrego widoku... mąż, który przerzucany z boku na bok wygląda jak kukiełka ze szklanymi oczami..... lewa stona =>paraliż, prawa strona =>przykurcz... usta =>szczękościsk - gorączka 39 stopni i....dzis lekarz mi powiedział, że to postępująca encefalopatia, spowodowana napromieniowaniem... mózg powoli traci swoje zdolności, martwica penetruje już w struktury głębokie, odpowiadające za układ limbiczny....stąd u Krzyśka objawy wegetatywne, oraz wyłącza różne funkcje... dziś np. siadły nerki, chociaż biochemicznie wszystko ok... NIE NADĄŻAM.
Chce mi się wyć... mój kochany Krzysiek żyje w swoim świecie... i... nie chce się do mnie odezwać... rurki wyjete... myślałam, że coś powie , a on tylko momentami patrzy tymi swoimi nieobecnymi oczami.....
TO NIESPRAWIEDLIWE.... Całe nasze małżeństwo chorowałam... nie miałam czasu sie leczyć, bo były dzieci... i kiedy w zeszłym roku poszłam na terapię, gdzie zrozumiałam na czym polega moja choroba, kiedy przepracowałam swoje emocje (równiez te negatywne w stosunku do Krzyśka) , kiedy już mogłam zacząć normalnie funkconować i budować udane relacje... KRZYSIEK SIE ROZCHOROWAŁ...
BÓG NIE DAŁ MI SZNASY NA SPOKOJNE, PEŁNE MIŁOŚCI, ZROZUMIENIA, RADOŚCI ŻYCIE Z KRZYŚKIEM!!!!!!!!
Już nie mam z nim kontaktu... po co były te cudowne uzdrowienia, po co pokonał sepsę i wyszedł po operacji ropnia.... po co to wszystko????
PYTAM SIĘ : PO CO????Żeby oglądać człowieka, który w niczym Krzyśka nie przypomina, okaleczonego, sparaliżowanego... PRAWIE MATRWEGO???????"

Ciesz się z tego co masz, nie wypominaj, że ktoś dostał (po znajomości !!!) coś , czego Tobie nie dali???
Ty żyjesz, masz się dobrze... doceń to, a nie wykrzykuj wielkimi czerwonymi bukwami...nie rzucaj inwektywami i pomówieniami.

Życzę Wam, aby taki stan jaki masz nowy i Wasi bliscy był constans, a najlepiej, żeby było coraz lepiej.
Wczoraj odszedł mąż mojej koleżanki z "glejaka"... zachorował w tym samym czasie co mój mąż... dostał Temodal (bez protekcji)... [*]...miał astrocytoma!!!



Temat: Kaczyńscy spowodowali strajki w służbie zdrowia

Ludzie, wy zyjecie w świecie złudzeń nie wiedząc ile co kosztuje

cytat z sieci opublikowany przez studenta medycyny

KOCHANI PACJENCI wskażcie mi dowolną prywatną "klinikę " w Polsce która wykona takie zabiegi jak:

a) operacja uwięźniętej przepukliny z podejrzeniem martwicy odcinkowej jelita
b) koronarografia i cewnikowanie serca
c) badania z użyciem dożylnych kontrastów cieniujących
d) operacje przepukliny pachwinowej u 70 latka z niewydolnością krążenia
e) operacje glejaka wielopostaciowego
f) leczenie grzybic układowych
g) prywatne oddziały internistyczne, OIOM, onkologiczne, neurologiczne

proszę pacjenci, zawsze wiecie wszystko więc się Was pytam i mi odpowiedzcie.

problemy rozwiązują się same powoli.. System prywatny sprzedaje złudzenia.

Macie ładne prywatne przychodnie i "kliniki" w których robione są drobne zabiegi jednego dnia. Jeśli w takich prywatnych klinikach stwierdzą ryzyko to odsyłają do państwowego niedofinansowanego zzozu.

Sprzedaje się złudzenia - pracodawcy płacą abonamenty za ludzi młodych, pięknych i zdrowych. Ładnie to wyglada w teorii...

W praktyce odpowiedzcie mi kto ubezpieczy Waszych rodziców, w podeszłym wieku, z cukrzycą, niewydolnością nerek i nadciśnieniem>? Kto ubezpieczy?

Bo firmy są od zarabiania.

Prywatny sektor to biznes, bardzo dochodowy... Nikt nie będzie patrzył z miłosierdziem, będzie patrzył tylko pod kątem ekonomicznym...Pacjent deficytowy to nie klient...

Czy myślicie w swej naiwności że znajdą się firmy które będą ubezpieczać ludzi przewlekle chorych?

Koszt roczny dializ to okolo 90 tysiecy złotych na jednego pacjenta, koszt zabiegu udrażniania tętnic wieńcowych z użyciem stentów to nawet 25 tysięcy złotych?

Czy myślicie że z tymi zarobkami i jakimiś stuzłotowymi abonamentami ktokolwiek zechce w was inwestować i dokładać do tego interesu?

Kto was ubezpieczy na wypadek choroby nowotworowej (chemioterapia to nawet dwieście tysięcy złotych), kto was ubezpieczy od następstw udarów i zapłaci za rehabilitacje...

Pragne Was rozczarować -jeszcze zatęsknicie...Bo nikt nie bedzie Wam tego finansowal, szanowni pacjenci... O kosztach w medycynie sprawy sobie nie zdajecie. To nie antybiotyk za kilkadziesiat zlotych kochani

Prywatny sektor rządzi się swoimi prawami. Sektor państwowy, chory i patologiczny działa non profit...

Porównajcie sobie co dziś oferują prywatne gabinety i prywatne "kliniki" i zastanówcie się dlaczego...

Pomyślcie co się stanie jak ci bogaci którzy dziś ten system finansują będąc okradanymi przez nierobów, bezrobotnych i innych kombinatorów sprytnie się z tego okradania wycofają

Czy myślicie że ktoś Was poleczy na zapalenie trzustki za wasze rolnicze czy socjalne składki?

Czeka Was w najblizszym czasie lodowaty prysznic, zobaczycie co ile kosztuje...

Jeszcze będziecie płakać i włosy z głowy drzeć...

System umrze a Wy będziecie jego ofiarami
--------------------------------------------- ---------

w dzisiejszych czasach z obecnego układu szczęśliwi są :

a) politycy bo mają elektorat ktory jest im za "darmową służbę zdrowia" zobowiazany
b) lobby ordynatorsko-profesorskie które ma szanse obławiać się na tych co się z tymi założeniami nie zgadzają
c) roszczeniowe "misie" a więc ci wszyscy którzy z tego profity czerpią

Niezadowoleni sa Ci którzy płaca na ten bałagan i ci którzy są wyrobnikami w feudalnych klinikach...

Nawet sobie nie wyobrażacie pacjenci jak macie teraz dobrze. Ale system upadnie i potłuczecie się wraz z jego upadkiem... Prawda będzie bolesna!

Nikt Was nie przyjmie z waszymi chorobami, Was, waszych i naszych schorowanych rodziców... Systemu ubezpieczeń brak...

Módlcie się raczej już dziś...Bo za te pieniądze które płacicie prywatnym podmiotom leczenia nie otrzymacie. A władza jest przeciwna tworzeniom racjonalnego systemu ubezpieczeń...

Nie ironizując i ze śmiertelną powagą! - Zdrowia życzę!

http://wiadomosci.onet.pl...38,0,forum.html





Temat: Nasza walka z glejakiem ... guzem tkanki nerwowej mózgu.
Dziękuję aga_piet.

Masz rację - tylko pierwszy post wyjaśnia dlaczego powstał ten wątek...Zmienię tytuł na bardziej ogólny...

Nie ma potrzeby tworzyć 2 tematów.... na pisanie o swojej historii mam już miejsce na swoim forum... nie potrzebne były te moje uwagi...
Sorki, ale Nikt, kto nie tkwi w takim piekle jak my nie jest w stanie zrozumieć różnych reakcji (dziwnych, nie na miejscu) - sama siebie nie rozumiem, a co dopiero wymagać od innych...

Jednak jakoś nie mogę sie otrząsnąć po poscie nowego, po jego zarzutach... Po prostu nie mogę....
Chory na glejaka, ale w pełni sił facet:

Zdrowie jak na razie dopisuje.Właśnie wróciłem z 5 km przejażdżki rowerowej z synem
zarzuca mi łapówkarstwo, niekompetencje... porównuje mnie do kogoś, kto żyje w jakimś nierealnym , lepszym świecie:

Samograj przypominasz mi polityka, który zarabia grubą forsę i jest w nierealnym świecie myśląc że wszyscy tak zarabiają
bardzo przykre dla mnie porównanie... jaki ja mam lepszy świat???
Mój mąż żyje, ale od dawna praktycznie go straciliśmy... nie mamy z nim kontaktu, przeszedł ciężkie powikłania....to ma być ten lepszy świat, zdobyty za łapówki w mniemaniu nowego???
Nie potrafię przejść wobec takiej agresji obojętnie, pali mnie to do żywego!!!

Nie mówiąc już o ironizowaniu, cytowaniu moich wypowiedzi, rzekomo chcąc mi coś przypomnieć (nadal nie wiem co ten post miał wnieść)?


A , że dostaliście Temodal to fakt. I nie chodzi o firmę Schering. Sama pisałaś na forum. Jak nie pamiętasz to ci przypomnę co pisałaś na forum www.glejak.pl...

Nie trzeba mi niczego przypominać, pamiętam każde napisane słowo na tamtym forum.... pamiętam ile napisałam złego, ale dokładnie też pamiętam ile razy przepraszałam za swoje wypowiedzi... (ostatnie posty były przede wszystkim prośbą o wybaczenie, prośba o zgodę i kiedy moto_kate, cytując moją wypowidź napisała, że to jest (w jej mniemaniu), pierwszy krok ku pojednaniu...czyli uznała moja dobrą wolę.. i w tym samym poscie mnie zbanowała => w sytacji, kiedy ważyły się losy mojego męża i wiele osób czekało na info, zrobiła to w bardzo trudnym dla mnie okresie... doznałam lekkiego szoku ... ( zresztą nie tylko ja)... to był najgorszy moment na dokonanie banicji w dodatku w takiej kategorycznej i ostatecznej formie - można było mnie zbanować czasowo, dla opamiętania, można było... heh można było, ale się nie zrobiło)....ale szybko się otrząsnęłam i zaczęłam działać (dużo się nauczyłam dzięki tej banicji...o czym zresztą już pisałam)

Nie życzę nikomu, żeby przechodził przez taką hustawkę emocjonalną jaką mi życie zafundowało (nie życzę, aby bliscy chorzy mieli taki serwis: sepsa, ropień mózgu, cięzkie zapalenie mózgu i opon mózgowych, płynotok, itd.itp.), ale jestem przekonana, że prędzej czy później pewne osoby zweryfikują swoją postawę wobec mnie, bo niewiele potrzeba w tej chorobie, aby stracić grunt pod nogami i zacząć się zachowywać irracjonalnie...

nowy, to był jeden z najbardziej przykrych postów, jakie do tej pory czytałam...
to był wredny post... reakcja nieadekwatna do tego co w jednym zdaniu napisałam, według swojej wiedzy, zdobytej na www.glejak.pl

Na pytanie, które było postawione jasno (kasai48 nie zapytała czy łatwo było zdobyć temodal):

Czy ktoś się orientuje czy u nas w Polsce podawany jest temodal przy III stopniu glejaka,chodzi mi o astrocytoma anaplasticum

odpowiedziałam:


Do kwietnia temodal był podawany chorym z gwiaździakiem i glejakiem wielopostaciowym.....AOTM wszystko zmieniła.

i nadal to podtrzymuję: do 1 kwietnia leczono GBM i Astrocytoma - nowozdiagnozowanych jak i ze wznową - po 1 kwietnia wycofano Temodal z leczenia refundowanego (to jest oficjalne stanowisko, nic niezgodnego z prawdą nie napisałam)

Wystarczyło grzecznie i spokojnie rozwinąć temat...napisać jak to wyglądało w praktyce...


Nie wiem kto jest bardziej żałosny ?????

Trudno mi ocenić po ingerencji neurochirurga w moim mózgu.

Jakoś ta ingerencja pozwala Ci pisać logicznie, prowadzić spokojną rzeczowa konwersację...doradzać, sugerować... nie wygląda na to, żebyś miał jakieś ubytki intelektualne (piszę to na podstawie wyżej napisanych postów.)
Zalazłeś mi za skórę dość mocno... i nadal tam tkwisz jak drzazga ( może byłby sposób na to , żeby ją z tamtąd usunąć , ale do tego potrzebna jest dobra wola, na która , nie ukrywam, liczę) ....cóż jesteśmy tylko ludźmi, ale chyba nie pozbawionymi refleksji???

A ja obecnie jestem człowiekiem doświadczanym ponad miarę, człowiekiem na granicy ludzkiej wytrzymałości - tu nie chodzi nawet o rodzaj doświadczania czy ilość, ale o tempo z jakim się to odbywa...NIE NADĄŻAM!!!

Jeszcze raz przepraszam za niefortunie przekazane info o Jacku...nie chciałam nikomu dołożyć!!!
Kasai48, annnasa4 - wiem, że nie jest Wam lekko,bardzo wam współczuję, bo Wasi bliscy są młodzi (szczególnie współczuję szwedce), życie przed nimi...ale wiek nie ma znaczenia - zawsze będzie nieodpowiedni czas na odchodzenie (zwłaszcza jesli 49 letni mężczyzna posostawia swoją małą ukochaną córeczkę, pozostawia rodzinę... rozgrzebany dom, którego nie skończył przebudowywać... pozostawia 3 studiujących dzieci, które nie zaliczają roku , bo skupiają sie na opiece nad tatą.... ech, można mnożyć...)

nowy- staram się i Ciebie wytłumaczyć, ale jakoś nie mogę sobie poradzić z tym co o mnie napisałeś... wiem, to mój problem... może z czasem już nie będzie tak bardzo bolało...



Temat: Nauka wobec postulatu legalizacji cannabis.
Nauka wobec postulatu legalizacji cannabis.
Wpisa?: Sioolyoo

Przedstawiamy fragmenty pracy magisterskiej pana Dominika Gajka pt. "Problematyka legalizacji konopi w Polsce". Systematycznie b?dziemy ukazywa? kolejne fragmenty.

Przy okazji dziekujemy panu Dominikowi za podj?cie sie tak kontrowersyjnego tematu w naszym kraju.

Decyzja odej¶cia od upraw konopi spowodowa?a wycofanie si? z przemys?owego zastosowania cannabis sativa. Cho? podj?ta zosta?a w imi? ochrony zdrowia jednostek i spo?ecze?stw, w ¶wietle aktualnego stanu wiedzy, okaza?a si? pochopna. Szkodliwo¶? „zi??ka” jest bowiem mniejsza od alkoholu i tytoniu, nie wspominaj±c o innych nielegalnych ¶rodkach psychoaktywnych. Dowodzi tego
m.in. ¦wiatowa Organizacja Zdrowia w przytoczonym przegl±dzie bada?, wskazuj±c np. na fakt, ?e nigdzie nie zanotowano ¶miertelnego przypadku zatrucia konopiami.

Rewolucyjne doniesienia naukowc?w zaowocowa?y globaln± dyskusj±
nad sensem prohibicji cannabis. ¦rodowisko medyczne, socjologowie i prawnicy z zaciekawieniem i uwag± uczestnicz± w dialogu wypracowania prawid?owej polityki wobec konopi. Argumenty zwolennik?w legalizacji u?ywki, wzmacniane kolejnymi
publikacjami o mo?liwo¶ciach medycznego zastosowania ro¶liny, wydaj± si? by? bardzo mocne. Dlatego te? w politycznym dyskursie wielu zachodnich spo?ecze?stw stawiane pytanie nie dotyczy tego „czy” ale „kiedy” j± zalegalizowa?. Prace bowiem
nad w?a¶ciwo¶ciami substancji czynnych zawartych w marihuanie wci±? trwaj± - w konopiach zidentyfikowano kilkaset zwi±zk?w chemicznych, kt?rych wi?kszo¶? wci±? pozostaje niezbadana.

Entuzjastycznie brzmi± doniesienia kolejnych zespo??w badawczych o mo?liwo¶ciach medycznego zastosowania substancji czynnych konopi. Brytyjski dziennik „The Independent” powo?uj±c si? na prof. Lester Grinspoon, psychiatr? z Harvard Medical School, przewiduje, ?e marihuana stanie si? „aspiryn±”
XXI wieku! To ¶mia?a teza - podparta jednak opiniami neurolog?w i farmaceut?w, nie dziwi or?downik?w legalizacji konopi. Ci bowiem dzia?aj±c m.in. w ramach stowarzysze?, na swych stronach internetowych i w broszurach, od wielu lat dowodz±
wy?szo¶ci „magicznej” ro¶liny nad wszystkimi innymi narkotykami, przede wszystkim zab?jczymi papierosami i alkoholem.Najsta rsze zapiski o dobroczynnych w?a¶ciwo¶ciach cannabis dostarczaj± Hindusi, kt?rzy d?ugo przed rozpocz?ciem nowej ery stosowali zielone cz?¶ci ro¶liny przy dolegliwo¶ciach ?o?±dkowych.

Pierwsze europejskie publikacje o leczniczym zastosowaniu konopi pochodz± jeszcze z XIX wieku. Angielski lekarz O'Shaughnessy, w 1839 roku opisa? znieczulaj±ce, przeciwdrgawkowe i rozkurczowe
dzia?anie cannabis. Przeciwb?lowe w?a¶ciwo¶ci konopi, najszerzej dzi¶ udokumentowane, prawdopodobnie ju? znacznie wcze¶niej wykorzystywane by?y przy b?lach artretycznych, reumatycznych, t??cowych, kolce jelitowej i migrenach. Terapeutyczne dzia?anie delta-9-THC potwierdzono wykorzystuj±c je jako lek przeciw nudno¶ciom i wymiotom w chemioterapii oraz zawansowanych
stadiach raka i AIDS46. Zesp?? Manuela Guzmana z Universidad Complutense w Madrycie dowi?d?, ?e sk?adnik ten mo?e skutecznie hamowa? rozw?j guz?w nowotworowych, np. glejaka wielopostaciowego – najcz?¶ciej wyst?puj±cego raka
m?zgu.

Inne badania wskazuj± natomiast, ?e kannabinoidy mog± leczy? nowotwory
sk?ry. Rewelacje Instytutu Maxa Plancka z Monachium, Instytutu Chemii Biomolekularnej z Neapolu oraz Complutense Universidad z Madrytu pod kierunkiem Giovanniego Marsicano, og?oszone na ?amach Science przedstawiaj± ochronne dzia?anie
substancji czynnych konopi. Okazuje si?, ?e mo?na skutecznie przeciwdzia?a? ekscytotoksyczno¶ci neuron?w, objawiaj±cej si? nadmiernym nap?ywem jon?w wapnia do ich wn?trza - b?d±cej najprawdopodobniej przyczyn± epilepsji oraz chor?b
neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera, Parkinsona czy Huntingtona! Naukowcy wykazali tym samym, ?e kannabinoidy zapobiegaj± apoptozie, a wi?c ¶mierci kom?rek nerwowych. W ostatnich latach brytyjska firma GW Pharmaceuticals otrzyma?a rz±dow±
licencj? na upraw? ro¶liny i prowadzenie test?w. Dotychczas potwierdzono skuteczno¶? alkaloid?w konopi w ograniczeniu przewlek?ego b?lu, problem?w ze snem, kontrolowaniem ruch?w i przykurczami mi?¶ni.

Do podobnych wniosk?w doszli lekarze z Peninsula Medical School. Inne badania dowodz±, ?e substancje czynne konopi skutecznie ?agodz± objawy jaskry, gdy? dzi?ki swym rozkurczowym w?a¶ciwo¶ciom zmniejszaj± ci¶nienie wewn±trz ga?ki ocznej. Chorych cierpi±cych na stwardnienie rozsiane ucieszy zapewne fakt, ?e kannabinoidy spowolniaj± rozw?j choroby. Te i kolejne doniesienia o w?a¶ciwo¶ciach leczniczych marihuany, jak mo?na si? by?o spodziewa?, wp?yn??y na zmian? postaw wobec narkotyku.

?r?d?o: Dominik Gajek "Problem legalizacji konopi", Praca magisterska pod kierunkiem naukowym prof. dr hab. Krzysztof Krajewski
Uniwersytet Jagiello?ski, Wydzia? Prawa i Administracji, Krak?w 2006

[ Dodano: 2008-01-27, 16:15 ]

Szablon by Sliffka